google pl
google pl
pasmail pasmail
693
BLOG

Trotyl Na Wraku --- Déjà vu

pasmail pasmail Polityka Obserwuj notkę 16

Zachowanie Naczelnej Prokuratury Wojskowej do złudzenia przypomina sytuację z przed kilku miesięcy

 Jak podaje „Gazeta Polska” biegli, którzy przebadali już laboratoryjnie pierwsze próbki pobrane jesienią z wraku TU-154M, stwierdzili na nim ślady TNT. Dziennikarze mając podobno informację z pewnego źródła, że pierwsze zbadane przez polskich biegłych próbki z wraku samolotu wykazały obecność śladów trotylu, zapytali wczoraj rzecznika Naczelnej Prokuratury Wojskowej:

 

1. Kiedy będą znane wyniku badań laboratoryjnych próbek pobranych przez polskich biegłych w Smoleńsku na przełomie września i października 2012 r. (próbek ziemi i fragmentów samolotu TU154 M)?

2. Co wykazały dotychczasowe badania tych próbek?

W wydanym dwie i pół godziny później oświadczeniu NPW odpisała: „W odpowiedzi na pytania przesłane dzisiaj, uprzejmie informuję, że Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie nie zna jeszcze daty zakończenia badań i opracowania końcowej opinii fizykochemicznej, przygotowywanej przez biegłych CLK Policji w Warszawie. Przypominam, że sami biegli, jeszcze przed przystąpieniem do badań, czas wydania opinii określili na około 6 miesięcy”.

Tak było jeszcze wczoraj. Dzisiaj w dostępnym na stronie Naczelnej Prokuratury Wojskowej oświadczeniu czytamy :

Komunikat Naczelnej Prokuratury Wojskowej

05.03.2013

Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie dementuje informację, podaną dzisiaj przez jeden z portali internetowych, jakoby analizy badań laboratoryjnych biegłych z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji „wykazały obecność TNT”.

 Biegli prowadzący badania laboratoryjne próbek, zabezpieczonych w Smoleńsku na przełomie września i października 2012 r., na obecnym etapie nie stwierdzili śladów materiałów wybuchowych.

Rzecznik prasowy NPW

 płk Zbigniew Rzepa

A zatem jeszcze wczoraj Naczelna Prokuratura Wojskowa nie odpowiedziała na pytanie, co wykazała analiza pierwszych próbek, sugerując, że ma to związek z tym, iż badania reszty materiału jeszcze trwają. Dzisiaj nagle zaprzecza informacjom „Gazety Polskiej”. Dziennikarze chcieli zapytać bezpośrednio rzecznika prokuratury pułkownika Rzepy, czy śledczy wykluczają obecność trotylu na wraku samolotu. Rzecznik nie odbiera telefonu.

Cała sprawa dziwnie przypomina jesienne dementi prokuratury, gdy pułkownicy Zbigniew Rzepa i Ireneusz Szeląg wpierw oświadczyli, że żadne detektory w Smoleńsku nie wykryły trotylu, po czym ich przełożony, pułkownik Jerzy Artymiak przyznał, że napis TNT jednak na detektorze się wyświetlił. W wyniku ich pierwotnego zaprzeczania wyrzucono dziennikarzy w tym autora artykułu Cezarego Gmyza z „Rzeczpospolitej”, pomimo że jak się później okazało zawarte w artykule informacje były prawdziwe

Pełna wersja artykułu w najbliższym numerze tygodnika „Gazeta Polska” dostępnym od środy 6 marca

 

pasmail
O mnie pasmail

Dobro Polski jest dla mnie sprawą najwyższej wagi nie zabarwienia polityczne

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Polityka