google.pl
google.pl
pasmail pasmail
265
BLOG

„WARA” czyli „Wielka Akcja Ratowania Arłukowicza”.

pasmail pasmail Polityka Obserwuj notkę 3

 Najlepiej wykształcony i wyszkolony pracownik nie wytrzyma konfrontacji z murem niejasnych i sprzecznych często procedur.

 

Oglądając wczorajszą wspólną konferencję Jerzego Owsiaka i ministra Arłukowicza, brakowało mi tylko hasła powiewającego nad głowami uczestników. Hasła „WARA” czyli „Wielka Akcja Ratowania Arłukowicza”.

Organizator W.O.Ś.P. i minister zdrowia uzgodnili podobno, że szkoleniami personelu medycznego ratowników i dyspozytorów, będzie się zajmowała fundacja Jerzego Owsiaka. Uzasadnione ma to być ponoć „większym doświadczeniem”ludzi Owsiaka. Dobre nie? W takim układzie może w ogóle zastąpić ministerstwo zdrowia ---- Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy?. Będzie taniej i może lepiej.

W związku z propozycją rzuconą na konferencji pojawia się jednak istotny problem. Otóż zakładając, że Owsiakiem kierują altruistyczne pobudki, kto zaręczy, że w przyszłości fundacja pod innym kierownictwem nie przekształci się monopolistę? W dodatku z błogosławieństwem ministerstwa szkolącym pracowników medycznych za grubą kasę ze środków publicznych?  Już samo stwierdzenie zresztą, że jakaś fundacja ma większe doświadczenie w procedurach medycznych, powinna skutkować natychmiastową dymisją ministra.

Szkolenia są bezapelacyjnie niezbędne, lecz według mnie tragiczne wydarzenia ostatnich i nie tylko dni, są związane w głównej mierze z brakiem porządnych i jasnych przepisów. Za duży margines interpretacji i zróżnicowanie w rożnych częściach kraju. Najlepiej wykształcony i wyszkolony pracownik nie wytrzyma konfrontacji z murem niejasnych i sprzecznych często procedur.

To właśnie kodeks jasno sformułowanych algorytmów wspomagających decyzje, które funkcjonują z powodzeniem w innych krajach zachodniej Europy jest pilnie w Polsce potrzebny. Ograniczając się wyłącznie do szkoleń tworzymy następną fikcję i zaklinamy rzeczywistość. Podobna sytuacja miała miejsce po serii wypadków, spowodowanych przez autokary i samochody dostawcze. Zamiast uczciwych kontroli czasu pracy kierowców, bo to zmęczenie było główną przyczyną nieszczęść, nałożono na właścicieli firm transportowych i ich kierowców całą masę rożnego rodzaju badań i kursów doszkalających(oczywiście płatnych). I to na skalę niespotykaną chyba nigdzie w Europie.

Oczywiście bezpieczeństwa ten manewr nie poprawił, pozwolił jednak zarobić instytucji wydającej prawa jazdy i dokumenty kwalifikacji. O ośrodkach zajmujących się „doszkalaniem” nie wspominając.

Największa jednak wątpliwość, jaka nasuwa mi się po wspólnej konferencji, jest związana kwestią przyszłej odpowiedzialności. Załóżmy, że W.O.Ś.P. na zlecenie ministerstwa szkoli i wdraża nowy system. Kto ( odpukać w niemalowane ) będzie odpowiedzialny w wypadku powtórki tragicznych błędów? Arłukowicz czy Owsiak?

Cała konferencja przypominała raczej „perfumowanie smrodku”, jaki pozostał po wpadkach ministerstwa zdrowia i niesmaku po „straszeniu” przez Owsiaka zaprzestaniem zbiórek, na Bogu ducha winny sprzęt medyczny. Bartosz Arłukowicz jak było widać chwycił się pomysłu Owsiaka jak tonący brzytwy nie chcąc, lub nie mając pomysłu na zmiany złego systemu. A nie trzeba tutaj na nowo odkrywać Ameryki tylko skopiować niektóre zachodnioeuropejskie wzorce.

pasmail
O mnie pasmail

Dobro Polski jest dla mnie sprawą najwyższej wagi nie zabarwienia polityczne

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka