10 obserwujących
403 notki
501k odsłon
2356 odsłon

Światowe przywództwo Chin, bliższe dzięki wirusowi

Wykop Skomentuj96

Pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami trwa zażarta rywalizacja o wpływy na arenie międzynarodowej. Zdaniem Donalda Trumpa jest to "chiński wirus" a z tym łączy się oskarżenie, że utrata kontroli nad epidemią miała celowo spowodować jej rozprzestrzenienie. I w efekcie doprowadzić do globalnej recesji, która w największym stopniu ma uderzyć w USA. Uważa się też, że działania te mają przyczynić się do większej ekspansji "jedwabnego szlaku"(1). Ten ostatni element będzie wymagał analizy w najbliższym czasie, a dowodem będzie zachowanie chińskich decydentów. Na razie zdecydowali się oni na przekazanie pomocy medycznej dla Włoch i w szerszym zakresie dla reszty Europy. Jest to elastyczne działanie z katalogu soft power. Niestety USA nie radzą sobie z budowaniem własnego wizerunku światowego przywódcy. Donald Trump zachowywał się lekceważąco w stosunku do ryzyka epidemii, a teraz ma ponad 10 tys. zachorowań. Krytykę wywołały nie do końca potwierdzone informacje, że Amerykanie chcieli głównie sobie zapewnić szczepionkę na wirusa poprzez przejęcie niemieckiej firmy (2)(3).

Z powyższego można, więc dostrzec, że Waszyngton traci w walce z wirusem a Chiny zyskują. Poprzez swoją ofertę pomocy Pekin może w dalszym ciągu budować silniejsze relacje z europejskimi parterami. Jest to także sugestywna informacja dla polskich władz, aby nie lekceważyły działań Hi Jinpinga, ponieważ może się okazać, że wspomniane sygnały są częścią większego kryzysu amerykańskiej siły. Na chwilę obecną jest to najpotężniejsze mocarstwo, od którego woli i zaangażowania bardzo wiele zależy. Szczególnie pod kątem utrzymania zdolności NATO i ochrony wschodniej flanki przed Rosją. Jednakże całość skupia się w sposobie w jaki Donald Trump realizuje swoją politykę. Jest ona w dużym stopniu jednostronna i grozi większą izolacją USA ze względu na brak partnerskich relacji z sojusznikami. Kluczem do zrozumienia jest egoizm Trumpa i idąca za nią mania wielkości, która w polityce często jest strzelaniem we własne stopy.

Dobitnym przykładem historycznym był Nikita Chruszczow grożący USA, że zostaną gospodarczo prześcignięte przez ZSRS. Szok Sputnika był istotny i przekreślał amerykańskie nakłady na strategiczne lotnictwo bombowe. Sowiecki arsenał wojskowy, zwłaszcza rakietowy mógł tworzyć wrażenie przewagi. Jak jednak wskazują specjaliści w rodzaju francuskiego generała Andre Beaufre, był to tylko radykalny skok naprzód mający wymiar krótkoterminowy. Wskazywał na to kryzys kubański, który polegał na umieszczeniu sowieckich rakiet blisko amerykańskich baz, aby je stosunkowo szybko wyeliminować. Radziecka strategia zakładała zmasowany atak na miasta i centra przemysłowe, ale ruch w stronę Kuby pokazał, że ich potencjał nie jest wystarczający do stworzenia takiego zagrożenia. Skierowanie osi uderzenia rakietowego na bazy wojskowe miało dać miażdżącą presję, która okazała się nieskuteczna z powodu siły amerykańskiego przywództwa. Dzisiejsza amerykańskie przywództwo pozostawia wiele do życzenia. I przypomina bardziej nadętego Chruszczowa.

Inni autorzy wskazują, że pandemia wirusa działa na korzyść Chin, zaś ze względu na mało miarodajną odpowiedź USA może ona przypominać "kryzys sueski". Chodziło o atak Wielkiej Brytanii, Francji i Izraela w 1956 r. na egipski kanał sueski, co było ostatnim podrygiem pretensji kolonialnych szczególnie dwóch pierwszych z wymienionych państw. Doszło do sytuacji paradoksalnej. Epidemia w Chinach ukazywała totalne zapędy władzy do kontroli obywateli. Karała tych, którzy ujawniali niewygodne informacje, a jednak to, co miało być źródłem klęski, jest dzisiaj stawiane jako przykład. Chiny oferują pomoc i nie wykorzystują swojej pozycji, lecz wręcz przeciwnie starają się konsekwencje epidemii dla państw europejskich przekuć w swoją korzyść. Dla Amerykanów to bolesna pigułka, ponieważ na niższym poziomie: uczelni, firm i niektórych instytucji są one zdolne do projekcji prawdziwego wsparcia dla państw ogarniętych zarazą. Jednak cała sytuacja pokazuje, że będzie to test dla światowej roli USA, a może nawet początek jej schyłku na rzecz innego hegemona (4).

Jakie wnioski płyną z tego dla nas? Chiny eksportują na świat swój model rządzenia, który na dodatek wspierany jest cyfrową kontrolą obywateli. Sterowanie gospodarką i szybsze podejmowanie decyzji wydają się być dla wielu kuszące. Dla państw średniej wielkości takich jak Polska naśladownictwo nie jest wskazane, ponieważ mamy zupełnie inna historię oraz kulturę. Trwa także spór czy nasz model okaże się lepszy niż przykładowo rozwój gospodarczy Korei Południowej lub Japonii. Przykładem w tej dyskusji może być artykuł Witolda Gadomskiego, który wskazuje na duży udział koreańskiego społeczeństwa w zatrudnieniu w małych i średnich przedsiębiorstwach (5). Mimo wszystko gospodarka koreańska kojarzy się bardzo mocno z czebolami. Czy Polska ma tego typu odpowiedniki? Powracając jednak do Chin, dylematem będzie dla nas rola tego mocarstwa w światowej gospodarce, ponieważ globalizacja jest w interesie Pekinu. Nieco inaczej patrzą na te kwestie USA i Wielka Brytania, które wybrały na swoich przywódców wykorzystujących upadek swojej klasy średniej. Wydaje się, że w tak niepewnych czasach, gdzie istnieje za dużo trudnych do oszacowania kwestii - najlepszym rozwiązaniem jest elastyczność. Co to może oznaczać? Spójrzmy na historię.

Władysław Gomułka może się wydawać bardzo odległą postacią w powyższym kontekście. Chociaż epidemia ospy we Wrocławiu miała miejsce w 1963 r. Ale spójrzmy na kontekst roku 1956, kiedy Gomułka zabiegał o powrót do władzy. Moskwa była temu przeciwna, ale nie towarzysz Mao, który sytuację w Polsce wykorzystał do budowania swojej pozycji. Chruszczow musiał się z nim liczyć, ponieważ był to początek ich rywalizacji o palmę pierwszeństwa w światowym ruchu komunistycznym. Później stanowisko Pekinu względem Polski było znacznie bardziej chłodne, gdyż skrytykowano polskie dążenia do samodzielności i budowania własnej wersji socjalizmu. Te dwa momenty, poparcie i zdystansowanie pokazują, że w polityce sojusze są bardzo nietrwałe. I takich momentów w polskiej historii było bardzo dużo. Również dzisiaj musimy być równie elastyczni i nie uzależniać się tylko od jednej strony. Bo może się okazać, że pomoc nadejdzie z najmniej oczekiwanej strony, bo akurat w tym momencie będzie w czyimś interesie. Polityka to gra interesów i możemy się na to zżymać. Ale polityka jest jak kobieta - lubi być kokietowana przez silniejszego lub po prostu, sprytniejszego.

1. The National Interest

https://nationalinterest.org/feature/china%E2%80%99s-coronavirus-plan-create-%E2%80%98silk-road%E2%80%99-health-care-leading-towards-world-dominance

2. Wprost

https://zdrowie.wprost.pl/koronawirus/na-swiecie/10306871/trump-chcial-kupic-firme-pracujaca-nad-szczepionka-na-koronawirusa-niemcy-potwierdzaja-a-ambasador-usa-zaprzecza.html

3. 300gospodarka

http://300gospodarka.pl/news/2020/03/15/trump-chce-przejac-prace-niemieckiej-firmy-produkujacej-szczepionki/

4. Foreign Affairs

https://www.foreignaffairs.com/articles/2020-03-18/coronavirus-could-reshape-global-order

5. Obserwatorfinansowy.pl

https://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/koreanski-model-nie-dla-polski/







Wykop Skomentuj96
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka