Blog
Pozimnowojenna szachownica
Kamil Sasal
Kamil Sasal Politolog, obecnie doktorant
8 obserwujących 366 notek 439281 odsłon
Kamil Sasal, 12 września 2017 r.

Prezydent Andrzej Duda na straży III RP

1106 40 1 A A A


Między Prawem i Sprawiedliwością a Prezydentem nie będzie już miłości, ale długotrwała wojna pozycyjna o regulowanym natężeniu sporu. Głowa państwa walczy o kolejną kadencję, i zdobędzie ją głosami centrowych wyborców. Osiągnie to, jeżeli utrzyma zreformowaną, ale niezniszczoną III RP - IV RP to przyjęcie roli „Adriana”.


Jarosław Kaczyński podczas 89 miesięcznicy smoleńskiej ponownie przywołał hasło IV Rzeczypospolitej. Jego determinacja do reanimacji ustroju według własnego ujęcia jest zgodna z odczuciami twardego elektoratu Prawa i Sprawiedliwości. W przeciwieństwie do opozycji, która na swoich sztandarach wypisała hasła rzekomego zagrożenia demokracji. Prezydent Andrzej Duda swoimi wetami z 24 lipca zablokował dwie ważne dla PiS ustawy o sądownictwie, umacniając swoją pozycję i stawiając partie rządzącą w niekorzystnej sytuacji.


Prezydent zdecydował się na podjęcie walki o utrzymanie III RP, ponieważ zwyczajnie część elektoratu nie chce wizji IV RP. Dało mu to z jednej strony okazję na zamanifestowanie swojej siły, wskazując na trwały bezpiecznik w systemie, jakim jest jego osoba. Jego władza ma owszem negatywny czynnik regulacji w postaci weta, ale to właśnie ten element wymusza na uczestnikach rywalizacji politycznej osiągnięcie kompromisu.


I co więcej, zyskał na tym. Jego pozycja w sondażach uległa umocnieniu. Czasu na zwiększenie swojej siły względem innych potencjalnych rywali politycznych nie jest już zbyt wiele. Prezydent wiele ryzykuje referendum w sprawie zmian konstytucyjnych, ale weta dotyczące sądownictwa pokazują, że w swoich działaniach jest bardziej wiarygodny.


Walka szerokim frontem


Dla części wyborców opozycji oraz partii rządzącej wybór obecnego Prezydenta w przyszłych wyborach będzie najlepszym rozwiązaniem, ponieważ spełnia wymogi klasycznej równowagi sił w systemie politycznym. Oczywiście o ile nie pojawi się znacznie bardziej ekspansywna postać, która zabierze Prezydentowi spektakl. Wyborcy będą z jednej strony chcieli kontynuacji rządów PiS z powodu socjalnej redystrybucji, a z drugiej utrzymania niezależnego Prezydenta, który nie pozwoli im zapędzić się zbyt daleko.


Wbrew temu, co myśli Jarosław Kaczyński spora liczba ludzi w Polsce przyzwyczaiła się do III RP. Jest to w wielu wymiarach słabe państwo, działające reaktywnie i marnujące sporo swoich zasobów. Jednak zwykły Kowalski wie, że jeśli to państwo będzie zbyt silne, jego życie na nowo stanie się zbyt zależne od partii i jedynie słusznego zestawu poglądów. Nie będzie mógł manewrować w tym systemie, bo partyjni szefowie i ich marionetki zgodzą się na wszystko. Jarosław Kaczyński nieprzypadkowo stawia na kryterium lojalności i eliminuje każdy przejaw niezależności – to nie tylko zasada, ale kryterium decydujące o wszystkim. Tak samo może być z IV RP.


Starcie za kulisami


Pewne jest natomiast to, że rozegra się twarda walka poza naszymi oczami. To PiS dysponuje razem z rządem wszystkimi zasobami, aby w skuteczny sposób utrudnić życie Prezydentowi. Jeżeli faktycznie będzie miało miejsce tego typu wzajemne podgryzanie się, to jest raczej pewne, że obie strony będą się radykalizować, aż spór stanie się jeszcze bardziej widoczny - i niszczący.


Co prawda pałac prezydencki wysyła sygnały tylko o rozmowach ze wszystkimi siłami politycznymi. Jest to szukanie sojuszników, i choć opozycja nie daje szans na zgodną współpracę, to może sprzyjać podkopaniu poparcia PiS do granic niedających w następnych wyborach większości w Sejmie.


Jarosław Kaczyński i Andrzej Duda mają bardzo wiele do stracenia. Czasami żeby wygrać, trzeba się wycofać. Zaistniały różnice, których nie da się już łatwo zlikwidować. Czy dla dobra swojego kraju będą w stanie wznieść się ponad własne urazy?


Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Ulubiony cytat: "Kiedy chce się rządzić krajem, najpierw należy zaprowadzić porządek we własnej rodzinie. Jeśli chce się utrzymać porządek w rodzinie, najpierw trzeba wykształcić swój charakter. Kto chce ukształtować swój charakter, najpierw musi mieć prawe serce. Jeśli ktoś chce mieć prawe serce, najpierw musi myśleć właściwie. Jeśli ktoś chce myśleć właściwie, to najpierw musi nabrać rozumu". - Konfucjusz "Na jednym wzgórzu nie ma miejsca dla dwóch tygrysów". Deng Xiaoping

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • "Jedyny sposób, aby zwyciężyć w kłótni, to unikać jej". Żegnam.
  • Tylko co jeśli każde wybory oznaczają generalną wymiane kadr? Polskie państwo jest chaotyczne.
  • Z punktu widzenia mieszkańców klatki schodowej. Częsta zmiana dozorcy może się odbić...

Tematy w dziale Polityka