Tadeusz Hatalski
Navigare necesse est ….
50 obserwujących
445 notek
707k odsłon
2962 odsłony

Uchwała SN. O co idzie bój?

Wykop Skomentuj263

Jeszcze nie tak dawno, na temat sędziego nie wypadało się wypowiadać. A wyroków sędziowskich nie wolno było komentować. Jeszcze do wczoraj tamtym czasem żyła prezes SN pani Małgorzata Gersdorf. Czego dowodem jest jedna z jej niedawnych wypowiedzi. W której ujęła to expressis verbis „Ja myślę, że wyroków sądowych i boskich się nie komentuje, tylko się wykonuje”.

A wczoraj wszystko się zmieniło. Wczoraj, pod przewodem tejże prezes SN pani M. Gersdorf i niewątpliwie z jej inspiracji, SN podjął uchwalę. Uchwałę, która co robi? Ano komentuje wyroki sądowe. No, bo z uchwały tej wynika jednoznacznie, że wyroki wydane przez niektórych sędziów są nieważne. Czyli, pani Prezes raz mówi (w wypowiedzi dla mediów), że wyroków sądowych (i boskich, ale co do tego akurat to pełna zgoda) się nie komentuje tylko wykonuje. A drugi raz (w uchwale SN) wręcz odwrotnie. Wyroki sądowe komentuje. I to komentuje w sposób kategoryczny i zdecydowany. Do tego stopnia, że w wyniku tej uchwały, niektóre wyroki sądowe są nieważne.

No to jak to w końcu jest? Komentuje się wyroki sądowe czy się nie komentuje? Pani prezes SN ma rozdwojenie jaźni czy co?

Nie! Pani Prezes nie ma rozdwojenia jaźni.

Bo w tej całej awanturze podnoszonej przez opozycję o sądy, wcale nie idzie o niezależność, niezawisłość (sędziów) czy też praworządność. Bój idzie o odzyskanie władzy. Na początku, zaraz po przegranych wyborach hasłem opozycji była ulica i zagranica. Niestety (dla opozycji) ulica nie wypaliła. Mimo usilnych starań, mało ludzi wychodziło na ulice. Nie pomogły też nawoływania ‘mędrca Europy’ „Tylko potrzebuję 2 milionów w Warszawie na demonstracji”, te miliony nie przychodziły. No i ulica odpadła.

Ale od czego są sędziowie? O których, swoich kolegach przecież, prezes SN, prof. A. Rzepliński w 2004r. tak mówił. „Media informują̨ o wcale licznych - jak na profesję ludzi o nieskazitelnych charakterach - aferach korupcyjnych, pijanych sędziach w gmachach sądów i pijanych sędziach za kierownicą samochodów, sędziach - sprawcach przestępstw pospolitych”.

A co dzisiaj, we wprowadzanej przez PiS reformie sądownictwa, boli sędziów najbardziej? Ano Izba Dyscyplinarna! Tego nie chcą sędziowie – ‘sprawcy przestępstw pospolitych’ - jak to ujął już szesnaście lat temu prof. A. Rzepliński.
I tak oto nastąpiła koniunkcja. Pragnienie sędziów, oczywiście tych tylko co chcą, aby wszystko ‘zostało po staremu’. I dążenie opozycji, aby odzyskać władzę.

I o to idzie bój.

Plan A - ulica i zagranica nie wypalił. No, to realizowany jest plan B – sędziowie i zagranica. Ulicy nie ma, ale zagranica odzywa się natychmiast. Christian Vigand, rzecznik Komisji Europejskiej oświadczył „Komisja jest bardzo zaniepokojona stanem praworządności w Polsce, szczególnie ostatecznym przyjęciem prawa o sądach …”

No tak, bezkarność sędziów dopuszczających się ‘przestępstw pospolitych’ to była praworządność, natomiast zatrzymanie tej bezkarności to jest brak praworządności.

Czy Christian Vigand ma pełną wiedzę o tym, jak się sprawy mają z sądownictwem i sędziami w Polsce? Wolne żarty!

Pan Christian Vigand, po prostu powtarza opinie, które – marząca o powrocie do władzy opozycja – mu sufluje.

Wykop Skomentuj263
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo