Tadeusz Hatalski
Kapitan statków morskich, aktualnie na lądzie.
57 obserwujących
480 notek
778k odsłon
  3354   5

O tym dlaczego Donald Tusk dorabia gębę J. Kaczyńskiemu

W życiu naszego pokolenia zdarzyło się wiele ważnych rzeczy. Lot pierwszego człowieka w kosmos, lądowanie pierwszego człowieka na Księżycu, telefon komórkowy, internet, itd. …. To było w osiągnięciach technologicznych. Natomiast w życiu publicznym zdarzyła się również ważna rzecz. Tą ważną rzeczą to był upadek komunizmu, który spowodował, że ludzie zamieszkujący Europę Środkową (czyli Polacy, Czesi, Słowacy, Węgrzy, Rumuni …) odzyskali wolność polityczną i wpływ na bieg własnych spraw.

Rozwój technologii pozwala na to, że ludzie mają szanse poprawić jakość swojego życia. Wolność polityczna pozwala na to, że narody zamieszkujące Europę Środkową (a poprzednio żyjące w jarzmie komunizmu), to dążenie do lepszego życia mogą realizować. Przez blisko pięćdziesiąt lat, dla nas Polaków, synonimem lepszego życia była Europa Zachodnia. W czasach minionej, komunistycznej epoki marzeniem Polaków było pojechać do pracy, do Niemiec, Holandii czy też Wlk. Brytanii. I tam pracując najczęściej poniżej swoich kwalifikacji, kompetencji i wykształcenia zarobić na samochód. A jak się udało lepiej trafić, to i może na kupno działki i zbudowanie domu …

Takie były nasze indywidualne kontakty z Unią Europejską. Wróć nie z UE, lecz z EWG, czyli Europejską Wspólnotą Gospodarczą. Gdzie, od 1958r., realizowane były cztery podstawowe swobody gospodarcze - swobodny przepływ towarów, swobodny przepływ usług, swobodny przepływ kapitału oraz swobodny przepływ osób. Długo trwało, bo blisko piętnaście lat zanim, już nie na półlegalnym i indywidualnym, ale na oficjalnym i państwowym szczeblu, dołączyliśmy do tego, ekskluzywnego klubu. Dającego nadzieję na poprawę bytu, zgodnie z naszymi aspiracjami. Co więcej, ta nadzieja była tym bardziej uzasadniona, że UE jest organizacją zrzeszającą równoprawne państwa. Czyli do elitarnego klubu dołączyliśmy na tych samych zasadach, które tam obowiązują. W UE, tak samo jak w EWG tez obowiązuje swobodny przepływ towarów, swobodny przepływ usług, swobodny przepływ kapitału oraz swobodny przepływ osób (Art. 26, ust. 2, Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej).

Tak było w 2004r. i do takiej Unii wstępowaliśmy. I z taką Unią Polacy wiązali swoje nadzieje na poprawę swojego losu. Ale potem zaczęło się dziać coś niedobrego. Biurokraci z Brukseli zapragnęli więcej władzy. I z konsekwencją godną lepszej sprawy, forsują proces, który nazywa nazywa się federalizacją Unii Europejskiej. W efekcie tego procesu Unia Europejska (UE) przekształca się z konfederacji (unii suwerennych państw, gdzie obowiązują wspomniane już cztery podstawowe swobody – czyli swobodny przepływ towarów, usług, kapitału oraz swobodny przepływ osób) w federację.  Czyli jedno państwo federalne z rządem centralnym, składające się z częściowo autonomicznych państw związkowych. Coś na kształt Republiki Federalnej Niemiec, w której funkcjonują związkowe landy. I to jest cel, nie tylko brukselskich biurokratów, którzy decydują o tym jaka ma być krzywizna banana, aby mógł być dopuszczony w sprzedaży w Unii. Taki cel mają również frakcje polityczne (EPL, PES), które obecnie dominują w Unii. Ostatnimi dniami, do kraju wrócił D. Tusk, niedawno przewodniczący Europejskiej Partii ludowej (EPL) a poprzednio Przewodniczący Rady Europejskiej wrócił do kraju. Jednym słowem, w rodzinne pielesze, wrócił prominentny przedstawiciel, zarówno biurokratów jak i opcji politycznych dążących do przekształcenia suwerennych państw UE w federację autonomicznych landów. I obecnie jest pełniącym obowiązki przewodniczącego Platformy Obywatelskiej. Partii, której członkowie i zwolennicy za swoim szefem uważają, że uczynienie z Niepodległej, autonomicznego landu Unii Europejskiej, to jest właśnie to czego nam potrzeba.

Ale Platforma i zwolennicy Platformy to nie jest cała Polska. W Polsce mieszkają i żyją również ludzie o innych przekonaniach. I w przekonaniu tych ludzi, taki kierunek rozwoju UE jest utopią. Nie ma absolutnie, żadnej potrzeby, aby Unia Europejska przekształcała się w Stany Zjednoczone Europy. Do poprawy poziomu życia, cztery swobody zawarte w Trakcie UE, w zupełności wystarczą. A poza tym inna jest mentalność Amerykanów a inna Europejczyków. Do Ameryki emigrowali ludzie (również z Europy), którzy chcieli poprawić swój byt. Jednak oni oprócz poprawy swojego losu w Ameryce, również chcieli być Amerykanami. I to była ich dobrowolna i swobodna decyzja. Żadni biurokraci ich do tego nie namawiali, ani nie zmuszali. Sami tak wybrali. W Europie jest zupełnie inaczej. Polacy (i inne narody Europy, w tym Europy Środkowej), żyją w Europie od czasu jak istnieje Europa. Ci ludzie, będąc Polakami, Węgrami, Czechami, nie muszą się czegokolwiek wyrzekać, aby zostać Europejczykami. Oni są Europejczykami od zawsze. A państwo narodowe, szczególnie dla tych z Europy Środkowej, która doświadczyła komunistycznego ‘internacjonalizmu’, jest wartością bezcenną gwarantującą bezpieczeństwo i rozwój kulturowy. Natomiast członkostwo w UE, poprzez realizację czterech kardynalnych swobód gospodarczych, gwarantuje poprawę poziomu życia.

Lubię to! Skomentuj81 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka