Tadeusz Hatalski
Navigare necesse est ….
39 obserwujących
379 notek
549k odsłon
2460 odsłon

PiS zachował instynkt polityczny

Wykop Skomentuj215

Opozycja znowu jest w kropce. Już była w ogródku, już witała się z gąską. Oczywiście w ogródku szans na wygranie wyborów. I gąską nadziei na zdobycie władzy. Jazda na marszałku M. Kuchcińskim tak dobrze się zapowiadała. Pretekst był. PiS przez lata bycia w opozycji, krytykował bizantyńskie zapędy ludzi Platformy sprawującej władzę. Zapędy polegające na korzystaniu z profitów wiążących się ze sprawowaniem władzy.  I w której to sprawie ludzie Platformy nie mieli żadnych skrupułów. Słynne ośmiorniczki z restauracji ‘Sowa i przyjaciele’ są tego znamiennym symbolem. PiS zapowiadał, że idzie do władzy, aby służyć ludziom a nie korzystać z profitów, jakie sprawowanie władzy ze sobą niesie.

A tu proszę, marszałek Kuchciński do samolotu, którym leciał do Rzeszowa, zabierał swoją żonę. Zgroza! Jak on mógł! Zabierać swoją żonę do samolotu, którym leciał? Przecież to zbrodnia niesłychana (zbrodnia niemalże taka jak ta, o której pisał poeta, gdy pani zabiła pana), oburzały się ‘bezstronne’ media prywatne. Ale to, że takie ‘zbrodnie’ były na porządku dziennym za czasów Platformy to ‘bezstronnym’ mediom, tym, co ‘całą prawdę całą dobę’ wcale nie przeszkadzało. Jak premier D. Tusk, do samolotu, którym leciał w podróż życia do Peru, zabrał swoją żonę, to owe media nawet uwagi na to nie zwróciły. Owszem z indiańskiej czapki, w której robił sobie tam zdjęcia, trochę się pośmiali, ale z tym, że w tej podróży była z nim żona, problemu nie było.  Z lotami marszałka M. Kuchcińskiego, było inaczej. Jak już to powiedziałem, media przedstawiały to, jako niemalże zbrodnię stanu.

Ale … No właśnie, jednak pewne, ale jest. I to 'ale' wynika nie z tego, jak sprawę lotów marszałka Kuchcińskiego przedstawiały media. Że zabranie żony do samolotu to zbrodnia. Ale z tego, co PiS głosił czasach, gdy był w opozycji. I co teraz głosi, gdy rządzi. Że szedł po władzę i że sprawuje władzę, nie po to, aby korzystać z profitów władzy, ale po to, aby służyć ludziom. A zwykli ludzie tę obietnicę traktują poważnie. Natomiast w przypadku marszałka Kuchcińskiego powstała wątpliwość. Czy faktycznie tak jest? Czy jest zgodność pomiędzy słowami i czynami. Czy zabieranie żony do rządowego samolotu, nie świadczy o sprzeniewierzeniu się głoszonej zasadzie - szliśmy do władzy, zdobyliśmy władzę, sprawujemy władzę po to, aby służyć ludziom. A nie po to, aby korzystać z profitów władzy. Jeden z blogerów tak ujął to w swoim komentarzu w trakcie dyskusji: „A ja zwrócę uwagę na to, że żona Cezara - a w tym przypadku PiS z Kaczyńskim i Kuchcińskim na czele  - winna być poza wszelkim podejrzeniem”. Nie sądzę, aby marszałek Kuchciński czytał te słowa. Ale zachował się tak jak potrzeba, tak jak by je czytał. I uzasadniając swoją dymisję powiedział - „Ponieważ jednak opinia publiczna negatywnie ocenia moje postępowanie, uznałem, że nie będę mógł dłużej pełnić mojej funkcji”.

Te słowa dobrze świadczą o marszałku. Ale świadczą jeszcze o czymś innym. Wszyscy wiemy, że loty marszałka Kuchcińskiego nie były żadną zbrodnią. I że opozycja, mając prywatne media po swojej stronie, wykorzystała je, jako pretekst, aby zdyskredytować PiS. Ok, takie prawo opozycji, patrzeć władzy na ręce i krytykować słabe punkty. I gdy taki słaby punkt się pojawił, wykorzystała go bez litości.

Natomiast istota sprawy jest gdzie indziej. Rezygnacja marszałka Kuchcińskiego pokazała, że PiS zachował instynkt polityczny, że nie 'odleciał' po czterech latach sprawowania władzy. Że nadal pamięta o swojej obietnicy. Że wziął władzę po to, aby służyć ludziom a nie po to, aby korzystać z jej profitów.

I mimo lekkiego ‘zawrotu głowy’, jaki się zdarzył, wrócił do zasad. Tak się robi politykę. Politykę, której celem jest racjonalne dbanie o dobro wspólne.

Wykop Skomentuj215
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka