Wystąpienie Komorowskiego skwitowała kompletna cisza. Ludzie klaskali przedtem i potem. Ciekawe.
Komorowski ma ogromna przewagę, właśnie, przedziwnym zbiegiem okoliczności skończył kampanię ( PRZEDZIWNY zbieg okoliczności, doprawdy), pozostał własciwie sam na placu boju. PiS na razie nie ma kandydata, nie wiadomo, czy Jarosław będzie miał siłę i wolę walki, choć wierzę, że tak. I oto Wyborcza robi sondaż, Komorowski ma 31%- gdzie sie podziały 56% PO? 45% niezdecydowanych najwyrazniej czeka, aż PiS i SLD wyznaczą kandydatów. Chodzi zapewne, zeby pokazać, że Jarosław , nie kandydując ma 3%, ale przy tej sposobności wyszło cos ciekawego.
W jaki sposób będąc jedynym , praktycznie, kandydatem, reprezentantem dominującej partii, która właśnie przejęła 100% władzy w Polsce można miec 31%? Jak bym był Komorowskim, tobym sie zastrzelił.
Komorowski nie zostanie ( a właściwie nie pozostanie) prezydentem, nie ma takiej możliwości. Żartowano, że Kaczyński przegra z krzesłem z napisem PO. Teraz wygląda na to, że Komorowski przegrywa z krzesłem z napisem "nie Komorowski". No , ale oczywiście te sondaże na razie można spokojnie o kant rozbić, Zobaczymy, jak będzie. Nikt tego nie wie. Może Kaczor wygra w pierwszej turze, a może dostanie 30%. A może śrubki w samochodzie sie poluzują.
Zresztą, co tam srubki, jak będzie miał zawał, nikt sie nie zdziwi po tym , co przeszedł.
Od poniedziałku trzeba będzie zacząć działac, nie ma czasu, trzeba wybrac kandydata, zbierac podpisy, potrzebni bedą ludzie w komisjach- kluczowe będzie wreszcie LICZENIE GŁOSÓW.
Jedno Wałęsa powtarza uparcie- przegrałem pilnowanie, a nie głosowanie. Może wie , co mówi? W końcu, jeśli szef PKW w swoim życiu dosłużył sie TRZECH pseudonimów, jako TW, w latach 60, potem 70 i w końcu 80-tych, oczywiście bez swojej wiedzy i zgody, bo jakże by inaczej, to nic nie dziwi.


Komentarze
Pokaż komentarze (55)