Blog
Oszolom, jaskiniowy antykomuch
seawolf
seawolf Master Mariner, Superintendent
485 obserwujących 872 notki 2480585 odsłon
seawolf, 5 grudnia 2011 r.

Marcinkowice, czyli nienawiść.

Pamiętam, jak jeszcze przed wyborami prezydeckimi uczestniczyłem z spotkaniu z Panią profesor Fedyszak – Radziejowską. No, w skrócie, uczta dla ducha i intelektu. Jedno zdanie utkwiło mi szczegolnie w pamieci- jeśli teraz ( znaczy wtedy) przegramy, to utwierdzi to PO w przekonaniu, że może już absolutnie wszystko i jest całkowicie bezkarne. No, bo jeśli po tym, co zrobili po Smoleńsku, wygrywaja, to znaczy, że piekło zgorzało, hulaj , dusza! Nie tyle zresztą PO, co rzeczywisty ośrodek władzy, którego emanacją jest PO. I tak też się stało, jesli porównamy sobie realia i retorykę z tamtego okresu, a jak ktoś sobie zajrzy do mojego wczorajszego felietonu, to i siegnie dalej, do 2006, zobaczy, jak bardzo sie posunęła w swoim radykaliźmie, bezwzględności i braku granic, propaganda nienawiści władzy wobec opozycji. A bylo to przed oskarżeniami o sekciarstwo, o faszyzm, otwartych żądaniach delegalizacji, przed podburzaniem pijanych bydląt do atakowania obrońców krzyża na Krakowskim Przedmieściu, a wreszcie przed zamordowaniem przez byłego członka PO i SB ( oczywiście, przypadek, nie sposób wątpić) Marka Rosiaka i usiłowaniem zamordowania Pawła Kowalskiego w Łodzi. No i przed prowokacją 11 listopada, gdzie funkcjonariusze w mundurach i bez odgrywali spektakl przed kamerami.

Dzisja czytam wypowiedź Pani Profesor z dyskusji ww krakowskim Klubie Wtorkowym: „...socjotechniczna eksploatacja nienawiści i pogardy do opozycji przez dominujący ośrodek polityczny. Uosabiająca ten ośrodek Platforma Obywatelska chce pozbawić PiS-owską opozycję jakikichkolwiek zwolenników i to na zawsze. Jako narzędzie stosuje stygmatyzację, tj. naznaczenie przeciwnika nienawiścią i pogardą.

I osiąga to na przykład przez wyszydzanie poglądów ludzi PiS-u (zamiast podjąć z nimi rzeczową polemikę), publiczne poniżanie osób znaczących z tego kręgu (zamiast traktować je jak równe sobie), uporczywe dowodzenie, że PiS to osobnicy w podeszłym wieku, mało wykształceni i ze wsi (zamiast skupiać się na ich poglądach). Tak naznaczony PiS nie powinien – w zamierzeniu wyznawców owej socjotechniki – znaleźć wśród Polaków absolutnie żadnych nowych zwolenników, nawet po oddaniu władzy nad Polską przez Platformę.”

Dzisiaj, nie ma juz dyskusji i polemiki- jest nienawiść, furia, wściekłość, szyderstwo, pogarda, zamykanie uszu na jakiekolwiek argumenty. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że ta kampania nienawisci i wykluczania jest przemyślana, prowadzona według planu, z bezwględnością i pełną świadomoscią ryzyka powtórzenia sie tego mordu, jako efektu ubocznego ( collateral damage)  w dowolnym miejscu i czasie w Polsce. Ryszard C. nie był, zdaniem lekarzy żadnym psychopatą. Był w pełni poczytalny. Zachował się „racjonalnie”, poddany wieloletniemu praniu mózgu, przekonany o tym, że Prezydent Lech Kaczyski zamordował pasażerów Tu154, bo się spóźnił i naciskał, oraz że współodpowiada za to Jarosław Kaczyński, bo zadzwonił i też naciskał, a potem po trupach chciał do pałacu. Nie mógł nie zareagować, jak każdy, tyle, że inni nie maja odwagi. Takiej treści, mniej więcej, oświadczenie złożył morderca przed sądem. Poczytalny jest, ale prezentuje, sądząc z tego oświadczednia bardzo niską zdolnośc samodzielnego sklecenia dwóch zdań, posługując sie gotowymi kliszami i zdaniami , które czytał w nagłówkach prorzadowej gazety i na pasku na ekranie prorzadowych telewizji. Tym większa jest odpowiedzialność tych, którzy mu te brednie świadomie i systematycznie wdrukowali do tego postesbeckiego i post-POwskiego łba.

Piszę o tym przeczytawszy, z jaka zawziętością i uporem Wyborcza podsyca sprawę odsłonięcia tablicy w Marcinkowicach i wiersza, które dzieci ośmieliły sie zadeklamować dla Jarosława Kaczyńskiego. System nie wybacza takich ekscesów i nie dopuszcza, by komukolwiek zaświtała w przyszłości w głowie myśl o zrobieniu czegoś podobnego. Na podobnej zasadzie zaczęto niszczyć owego piekarza, który zaprosił Jarosława do swej piekarni. Nie spałowano go, ani nie spalono domu, co to to nie, uchowaj, Panie Boże, co to, dyktaturę mamy, czy co? Ale ot, nasłano kontrolę Sanepidu- bo Jarosław nie miał na sobie białego fartucha. Podobnie czujnością wykazało się kuratorium, wyciagając karzący miecz nad głowa dyrektorki owej szkoły. Nie, żeby ją wysłac do Gułagu, czy powyrywać paznokcie, nie, w żadnym razie, ale, żeby pozostali dyrektorzy w Polsce uświadomili sobie, że zaproszenie Jarosława Kaczyńskiego, odsłoniecie tablicy upamietniającej Prezydenta Lecha Kaczyskiego, czy kogokolwiek poległego w tej niesłusznej katastrofie jest aktem w najwyższym stopniu nierozsądnym i nie pomagającym w karierze.

„Gazeta Wyborcza” nie może osobiście zwalniać dyrektorów, ani zamykać piekarni, ale może ich, niczym „Stuermer” swego czasu Żydów ( bo przecież redaktorzy „Stuermera” nie zabijali osobiscie żadnych Żydów, ani nie obsługiwali osobiście komory gazowej, ani nie produkowali , ani nie sprzedawali Zyklonu B, po prostu produkowali nienawiść i dostarczali komfortu moralnego mordercom, za co ich szef zawisł na stryczku w Norymberdze) upodlić, osmieszyć, napiętnować, stworzyć atmosferę, w której gest wobec prześladowanej opozycji jest porównany i to nie , jako żart, lecz z całą powagą i śwętym oburzeniem do kultu Stalina i Kim Ir Sena i do „podlizywania się”, tak, jakby Jarosław Kaczyński i PiS dzierżyli jakakolwiek władzę w Polsce i mogli kogokolwiek nagrodzic za jakis akt podlizania się, albo ukarać w jakikolwiek sposób „odważny akt krytyki”.

Opublikowano: 05.12.2011 17:00.
Autor: seawolf
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

image
Poniżej- Kocurki stanowczo zażądały, by je na razie zostawić. To zostawiam.image image
image

free counters

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • @1975 200!
  • @Cezary Krysztopa A na Niezależnej, Niepoprawnych, wPolityce, do wyboru, do koloru. A tu, to...
  • @Cezary Krysztopa to prawda. za duży kaliber. Sam mam problemy z moim zwariowanym poczuciem...

Tematy w dziale