Świat z zażenowaniem patrzy na Północnych Koreańczyków, którzy w zbiorowej histerii opłakują zmarłego w sobotę ich przywódcę – Kim Dzong Ila. Tymczasem na swoim portalu Fronda opublikowała filmik z wizyty Wojciecha Jaruzelskiego w bratnim komunistycznym kraju, czyli w KRLD z 1987r. Ojciec zmarłego w tym tygodniu Ukochanego Przywódcy – Kim Ir Sen, czule wita towarzysza-generała. Na lotnisku te same tłumy, no może tylko prawie ćwierć wieku młodsze, machają chorągiewkami, uśmiechają się i podskakują. Zupełnie odwrotnie niż dzisiaj, kiedy to w spazmach kolejni Koreańczycy przytulają ruchome schody, jak ludzie wierzący relikwie.
Dzisiaj możemy rozłożeni przed ekranami telewizorów pierdzieć na wargach na widok ogłupionych Koreańczyków z Północy. W głębi ducha powinniśmy się jednak zastanowić, jak wiele jest jeszcze takich aspektów w cywilizacyjnym rozwoju państwa, pod względem których ustępujemy nawet zacofanej Korei? I zdać sobie sprawę z faktu, jakich kumpli w polityce miał Wojciech Jaruzelski, zanim znowu zaczniemy opowiadać bajki o „ludziach honoru”, co to wybrali „lepsze zło”.
W reportażu Telewizji Polskiej z 1987r. coś rzuca się jednak w oczy (poza tym, że wirtuoz reportażu – Waldemar Milewicz – nazywa przywódców KRLD i PRL „mężami stanu”). Coś, co sprawia, że nawet o Korei Północnej można rzec dobre słowo. To organizacja wizyty obcej głowy państwa, a przy okazji również przygotowanie lotniska. I skojarzenia ze Smoleńskiem, kiedy to szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów – minister Tomasz Arabski, obniżył status wizyty Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu. W konsekwencji wizyta polskiej głowy państwa miała charakter nieoficjalny, co obniżyło jej prestiż, jak i najprawdopodobniej stopień ochrony.
O dwóch ojcach północnokoreańskiego reżymu powiedzieć możne wiele, ale naprawdę nic dobrego. Przez ostatnie kilkadziesiąt lat wygłodzili swój naród i sprowadzili większość poddanych do roli zwierząt (co nie do końca jest prawdą, gdyż normalnie zwierzęta nie chodzą wygłodniałe). Kraj ten to przykład typowej antyutopii Orwella – modelowa dyktatura komunistyczna; z rozwiniętym do granic możliwości systemem indoktrynacji, siecią obozów koncentracyjnych i kontrolą obywatela od kołyski, aż po grób.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)