Blog
Złudzenia
segern
0 obserwujących 20 notek 36804 odsłony
segern, 1 maja 2013 r.

Komu i co wyciera kwantowa gumka?

1858 19 0 A A A

Niektórzy twierdzą, że zwoje mózgowe fizyków kwantowych, zatem spróbujmy
zajrzeć pod te czaszki...


Na początek garść informacji dających nam jako taką wiedzę o interferencji światła:

"Mówimy, że dwa promienie są spójne, jeśli mają tę samą długość fali (światło monochromatyczne), amplitudę, stałą w czasie różnicę faz oraz taką samą płaszczyznę polaryzacji, dzięki czemu w wyniku interferencji dają stałe obszary wzmocnienia i osłabienia w postaci prążków interferencyjnych, pierścieni i in. "

"Eksperymenty fizyczne nad interferencją spolaryzowanych wiązek światła, dobitnie pokazały, że światło jest falą poprzeczną. Obserwowano obraz interferencyjny spójnych ( spójne źródła fal) wiązek światła spolaryzowanych ( polaryzacja światła) w tym samym kierunku i w kierunkach wzajemnie prostopadłych. Wiązki spolaryzowane w tych samych kierunkach dawały obraz w postaci charakterystycznych prążków interferencyjnych znanych z interferencji światła zwyczajnego. Prążki interferencyjne znikały, gdy interferujące promienie były spolaryzowane w kierunkach wzajemnie prostopadłych. "

"Można udowodnić, że fale świetlne spolaryzowane liniowo o równych amplitudach i prostopadłych kierunkach drgań nie interferują ze sobą dając jednakowe (niezależnie od różnicy faz) natężenie światła na ekranie. Tu tylko zauważmy, że te dwie fale nigdy się nie wygaszają."

Teraz trochę o splątaniu:


Splątane fotony uzyskujemy przepuszczając wiązkę światła przez kryształ dwójłomny. Dwa stożki świetlne o przeciwnych polaryzacjach zachodzą na siebie. W części wspólnej tych stożków rzekomo powstają jakieś "splątane" fotony, a przecież każdy widzi, że te fotony w części wspólnej są zwyczajnie pomieszane, ale jacyś komedianci widocznie uznali, że splątane lepiej się sprzedadzą, więc dołożyli tym pomieszanym fotonom przydomek "splątane" i odebrali im świadomość płciową wmawiajac wszystkim, że wskutek pomieszania i poplątania fotony splątane popadły w stan bezpłciowego otumanienia i już nie wiedzą czy spolaryzowane są pionowo czy może poziomo.
 




A teraz możemy przejśc do eksperymentów:


GUMKA KWANTOWA (quantum eraser)

 rys.1

 

Co nam pokazuje powyższa animacja? Nic specjalnego tu nie widzimy.
Interferometr Macha-Zendera, na drodze wiązek światła  dwa wzajemnie
prostopadłe polaryzatory i ten trzeci, który po skręceniu o 45 st. względem
dwóch pozostałych daje nam prążki  interferencyjne na ekranie.
Co dzieje się w płytce światłodzielącej?

rys.2

"pojedynczy foton na płytce światłodzielącej się nie połowi - zawsze leci
albo w jednym, albo w drugim ramieniu interferometru, a mimo to po
uśrednieniu wielu zdarzeń powstaje obraz interferencyjny"

[Uwaga:ten sam eksperyment z fotonami lecącymi hurtem wyjaśnia się
klasyczną teorią falową]

Co więc takiego niezwykłego jest w tym eksperymencie z interferometrem M-Z,
że fizycy kwantowi aż pieją z zachwytu?

Obrót polaryzatora - przyczyna >>skutek - prążki. Prawda, że proste?
Lecz niewprawne oko zwykłego zjadacza chleba (co tu dużo gadać, zwykłego
matoła) nie dostrzeże tego co dostrzega fizyk kwantowy - mianowicie CUDU.

Na czym ów cud polega? Otóż w interpretacji mechaniki kwantowej...



...co ma ni mniej ni więcej oznaczać, że przed polaryzatorami V i H fotony są naprute ziołami i winem i nie mają zielonego pojęcia, którym ramieniem lecą (nierozróżnialność) a jak wiemy ze szkoły wyłącznie fotony naprute interferują ze sobą, a za polaryzatorami fotony to już tylko świadome swej drogi "przebudzone" w systemie GSM, trzeźwe fotony, które nie chcą same z sobą interferować - durne. Inni twierdzą, że to nie tak, że to od stanu naprucia eksperymentatora, czyli jego świadomości drogi fotonów zależy czy prążki pojawią się czy nie, ale w końcu co za różnica?

Zatem ZA POLARYZATORAMI (1 i 2) interferencji ma nie być, ponieważ
polaryzator to Fotonowa Izba Wytrzeźwień.

Co w takim razie robi tam trzeci polaryzator umieszczony przed ekranem?
Czy on też decyduje o stanie naprucia fotonu lub eksperymentatora?
Otóż nie! Wg. QM ten trzeci polaryzator...

post-factum  wymazuje (gumuje)  informację o tym, jaką drogę przebył foton

...a więc trzeźwe fotony V i trzeźwe fotony H czyni na powrót naprutymi ziołami
i winem - stąd pojawiają się prążki.

Ale jakiś marny ten cud, prawda? No to żeby cud był bardziej cudowny fizycy kwantowi idą w swej głupocie jeszcze dalej - twierdzą mianowicie, że polaryzator przed ekranem skacze w czasie w przód lub cofa w czasie otrzeźwiałe fotony VH zamieniając je w naprute zanim jeszcze do niego dotrą :o) No, wicie rozumicie, listonosz zawsze puka dwa razy, ale tylko raz -  pierwszy raz trzeźwy, a drugi raz napruty. Za to fizyk kwantowy w ogóle pukać nie musi. Wystarczy, że już jest zdrowo puknięty.

INNY WARIANT EKSPERYMENTU

W Physical Review opisano podobny eksperyment, lecz tym razem z podwójną szczeliną:

rys. 3

Opublikowano: 01.05.2013 11:13.
Autor: segern
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • @BJAB Nigdy tego nie zrozumiesz jako gorliwy Korektor Czerwonego Krawata :) Ale spróbuj...
  • @NINA2 Co do 4 stanów świadomości Tylko tyle? W samej hipnozie mamy 6 stanów... A pan...
  • @NINA2 To kiedy pogrzeb? Nie tak prędko. Przecież muszę wpierw odbębnić 100000...

Tematy w dziale Technologie