5 obserwujących
32 notki
67k odsłon
3763 odsłony

Samotność seniorów coraz częstsza. Szwecja nagradza polską pielęgniarkę

Dzięki pisaniu listów seniorzy mogą ożywić swoje wspomnienia i ćwiczyć umysł.
Dzięki pisaniu listów seniorzy mogą ożywić swoje wspomnienia i ćwiczyć umysł.
Wykop Skomentuj32

Samotna starość w Polsce to coraz częstsze zjawisko, ponieważ starzejemy się jako społeczeństwo. Dziś już co piąta osoba po 65. roku życia czuje się samotna – wynika z raportu Stowarzyszenia Mali Bracia Ubogich. Paulina Pergoł wpadła na pomysł systematycznej wymiany korespondencji między pensjonariuszami domów seniora a wolontariuszami - otrzymała za to prestiżową szwedzką nagrodę.

Z roku na rok rośnie odsetek osób po 65. roku życia - do 2035 r. będą one stanowić jedną czwartą polskiego społeczeństwa – tak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. 

Raport Stowarzyszenia Mali Bracia Ubogich powstał w 2018 roku. Opracowano go na podstawie danych zebranych przez ośrodek badawczy ARC Rynek i Opinia. Wynika z niego, że w Polsce co piąta osoba po 65. roku życia i co druga osoba po 80. roku życia doświadcza samotności. To owdowiałe starsze kobiety najczęściej są samotne. Problemy, z jakimi najczęściej mierzą się osoby starsze to: problemy zdrowotne, utrata bliskich, poczucie pustki wynikające z braku obowiązków zawodowych, samotność i izolacja, brak środków do życia, utrata samodzielności, nuda i brak poczucia bezpieczeństwa, odczucie, że jest się już nikomu niepotrzebnym. 

Gdy starszy ludziom zabraknie przyjaciół w ich wieku, szybko wpadają w samotność

Ludzie starsi próbują radzić sobie z samotnością przede wszystkim z pomocą oglądania telewizji, czytania i rozwiązywania krzyżówek. Niepokoi, że tylko co czwarty samotny senior szuka kontaktów z innymi ludźmi. Z jednej strony może to wynikać z przyczyn zewnętrznych – młodsi ludzie, choćby sąsiedzi, nie muszą wykazywać złej woli, ale koncentrują się na życiu swoim i swoich rodzin. Z drugiej starsi ludzie mają swoje nawyki i potrzeby, a także coraz mocniejsze ograniczenia, która powodują, że cztery ściany pokoju to najbezpieczniejsza, choć naznaczona samotnością przestrzeń.  

Nie bez znaczenia jest fakt, że w czasach powszechnej emigracji zarobkowej, zmiany struktury rynku pracy (mniej stabilnych miejsc pracy choćby w tradycyjnie przemysłowych lub rolniczych zawodach, sprzyjających ich dziedziczeniu) i silniejszej niż niegdyś potrzebie „bycia na swoim” u młodych powoduje, że stopniowo rozpada się model rodzin wielopokoleniowych. W wielu obszarach Polski zanikają też tradycyjne miejsca dobrosąsiedzkie, które budowały mikro-społeczności obywatelskie, oparte na wzajemnym zaufaniu, wsparciu i wspólnym organizowaniu sobie czasu, zarówno w formie bardziej zinstytucjonalizowanej (remiza, koło gospodyń wiejskich, świetlica) jak i zupełnie nieformalnej: ławka pod blokiem, sklepem, przy boisku sportowym. 

Na przykład na wsiach poddanych suburbanizacji nowi mieszkańcy nie integrują się ze starszą, zasiedziałą społecznością, co dodatkowo izoluje seniorów. Stają się oni niewidoczni dla nowych mieszkańców, którzy nie dość, że pracują kilkanaście czy kilkadziesiąt kilometrów dalej, to również większość potrzeb społecznych i kulturalnych organizują sobie poza miejscem zamieszkania. 

W świecie młodszych ludzi często brak miejsca dla starszych

W wielkich miastach młodzi „wyprowadzili się” do apartamentowców – zostawiając starsze osoby w dawnych miejscach zamieszkania. W takich przypadkach często starsi liczą na siebie nawzajem – jeśli mieszkają w tym samym budynku od kilku dekad. Ale czas i tak działa na ich niekorzyść – ubywa znajomych twarzy, przybywa zabieganych trzydziesto-, czterdziestolatków, zmienia się przestrzeń wokół, ubywa znanych, przyjaznych miejsc.  

– Dzieci osób starszych, same będące często też tuż przed emeryturą, niejednokrotnie wspomagają swoje dzieci, dlatego nie starcza im już ani sił ani czasu, by najstarszemu z rodu towarzyszyć w codzienności i angażować się w jego życie emocjonalne. Niestety nie istnieją rozwiązania systemowe, które właśnie w tej sferze społecznej byłyby wsparciem dla najstarszych, a to znacząco poprawiłoby ich komfort życia. Często osoby te bardzo pragną kontaktu z drugim człowiekiem – komentuje raport Stowarzyszenia Mali Bracia Ubogich Sonia Łoszewska z ARC Rynek i Opinia.

Najstarsi członkowie rodzin uciekają przed samotnością także w czytanie

Choć w Polsce „oddawanie” rodziców do domów spokojnej starości wciąż stanowi temat tabu, wzrastająca liczba prywatnych placówek i niedobór tych publicznych wskazuje, że zjawisko takie narasta. Paradoksalnie, jeśli placówka jest dobrze zarządzana, współpracuje z lokalnymi organizacjami charytatywnymi, czy nawet szkołami i przedszkolami, seniorzy mogą liczyć na większy kontakt z lokalną społecznością, niż gdyby sami żyli w domu. Domy spokojnej starości zapraszają niekiedy nie tylko księdza z ministrantami na jasełka, ale także szkolne czy przedszkolne teatrzyki z przedstawieniami. Nie są to najbliżsi, ale zdaniem psychologów tego typu atrakcje dają wielu seniorom poczucie, że świat o nich nie zapomniał, i że wciąż w ich życiu coś ciekawego się dzieje.  

Wykop Skomentuj32
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo