Reporterzy uwielbiają pana posła. Bo zawsze wymawiając słowo na "p", czyli PiS czerwienieje na twarzy, a w sprawie Kaczyńskiego ma jeden niezmienny postulat: do lekarza, oczywiście psychiatry. Ze smutkiem obserwuję, co się z panem Niesiołowskim porobiło, bo kiedyś potrafił się zdobyć na obiektywizm, dystans i chłodną ocene sytuacji, dzisiaj.... przykro słuchać. Drodzy koledzy, czy naprawdę odczuwacie dziennikarską satysfakację z wypowiedzi pana posła? Czy chodzi tylko o cyniczną radochę, bo... jest "mięso" , będzie kasa? Proszę tylko o małą refleksję..
546
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (5)