Ile socjalizmu wytrzymamy?
jak dowiedziałam się o projekcie ustawy śmieciowej, myślałam, że to żart. Tak ostentacyjnie socjalistyczna regulacja po dwudziestu latach? Niemożliwe! A jednak. Skutki były oczywiste do przewidzenia. Najpierw bałagan, potem mnożenie rozporządzeń i urzędników, kampanie uświadamiające obywatela ( ile papieru i kasy na to poszło?), podwyżki opłata za wywóz śmieci, wprowadzenie odpowiedzialności zbiorowej za stosowanie się do ustawy, a ponieważ problemy narastają, teraz czytam jeszcze o projektach tworzenia nowych jednostek w urzędach, powstaną kolejne komisje, departamenty itd. A w sieci można znaleźć piękne foty gór śmieci podrzucanych na dzikie wysypiska. Kabaret?
A sześciolatki i przedszkola?To kolejny przykład z serii: „my wiemy, co jest dla was lepsze, i dlatego wszyscy macie robić tak i tak. W przypadku maluchów- tak, jak jedna pani dyrektor lokalnej podstawówki, obecnie w randze ministra. wymyśliła. Były fajne zerówki w przedszkolach ( i w szkołach- wybór należał do rodziców), gdzie dzieci uczyły się czytać i pisać? Były. Pani minister chyba tego nie wiedziała, bo wymyśliła, że uczyć może tylko szkoła, nie przedszkole. Więc zamiast rozszerzyć program edukacji sześciolatków w zerówkach, postanowiła wysłać wszystkie maluchy do szkoły ( to takie fajne, miłe budynki, gdzie oprócz literek i cyferek, pociechy uczą się sztuki przetrwania). A w przedszkolach maluchy mają szlaban na wiedzę. No chyba że znajdzie się jakiś frajer, co za złotówkę ( dlaczego nie za 50 groszy?) wyłoży angielski lub lekcję salsy. MEN już zapowiada, że będzie kontrolować ( zapewne nie za darmo i nie za jeden grosz), czy rodzice, za te dodatkowe zajęcia rzeczywiście płacą złotówkę. Ustawa, w teorii, nie likwiduje zajęć dodatkowych, ale nie mówi, kto miałby je finansować. Ewentualna darowizna wchodzi w grę tylko wtedy, gdy rodzice WSZYSTKICH dzieci się na to godzą. Czysta komuna! Wyspecjalizowane firmy i nauczyciele zorientowani na edukację maluchów pójdą na bezrobocie, a dzieci zawsze mogą podłubać w nosie- za darmo. Za to nikt nie powie, że przedszkola podrożały. I ciesz się narodzie, bo jak Kaczor wróci…


Komentarze
Pokaż komentarze