Platforma wraz z PSL zawiązała koalicję z Ruchem Autonomii Śląska i zobowiązała się do poparcia kandydatury Jerzego Gorzelika do zarządu województwa śląskiego. W pierwszym głosowaniu kandydatura przewodniczącego RAŚ przepadła, bo mimo wprowadzenia dyscypliny, część samorządowców z PO się wyłamała i Gorzelika nie poparła.
Demokracji stało się zadość, należało poszukać innego kandydata. Jednak od czego są wyższe formy demokracji? Tajne głosowanie powtórzono, ale tym razem radni z PO musieli wybierać kandydatów używając zielonych długopisów. Kolor zadziałał dyscyplinująco - Jerzy Gorzelik został wybrany. RAŚ poprowadził samorządowców Platformy jak stadko lemingów.
I na nic się zdały wątpliwości radnego Michała Wójcika dotyczące legalności takiego postępowania. Adam Matusiewicz, marszałek województwa (z PO) zapewnia, że „nikt przecież nie sprawdzał jak poszczególni radni głosowali”.
W 2011 roku proponuję Platformie jeszcze wyższą formę demokracji wyrażaną w "tajnych" wyborach. Zamiast krzyżyka, na karcie do głosowania można by składać odcisk kciuka. Oczywiście nikt nie będzie sprawdzał, jak kto głosuje. Takie głosowanie pozwoli jednak skrócić do minimum wszelkie procedury, zaoszczędzi mnóstwo czasu i zapewni "tajny" wybór właściwego kandydata już w pierwszym podejściu.
http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,8881363,PiS_podwazy_wybor_lidera_RAS_do_zarzadu
http://hannas.salon24.pl/263575,platforma-zzieleniala



Komentarze
Pokaż komentarze (2)