Opwiem ci o ludziach,sobie i ludzkich bestiach. Nie, nie musisz tego traktować jako przypadkowej esencji Logosu. Ot, wola Boska i skrzypce. Rzeczywiście, mam na imię Adam, i na krzyż ( krzyże ?) wskoczyło mi 58. Jesieni wiosen i zim. Lato, lato przede mną. Tu , w internecie jestem od ponad 3,5 roku; dla mnie długo. To jest jeszcze BLOG, prawda ?
Stan wojenny zastał mnie na sankach z córką. Mieszkaliśmy w mieście powiatowym Sz., zapyziałym, bezbarwnym, nijakim i z poniemieckiego odzysku. Stąd Ziemie Odzyskane, ja ? Poszliśmy na te sanki, bo telewizor trag szlafił; śnieżył jak zimowa głupota za oknem. Gdy wracaliśmy przez plac Przyjażni, na którym z postumentu , w niebo strzelała iglica z krasnoarmiejską gwiazdą, stały tam skoty dwa, gromadka żołnierzyków w kufajkach i koksownik. Przyszedłem do domu i powiedziałem żonie, że jest wojna. "Z kim ? " - chciała wiedzieć. Miałem tylko 28 lat i musiałem zgadywać.
-Chyba z nami - odrzekłem ostrożnie I dodałem zaraz : - Władza nas bierze za mordę, bośmy się rozbestwili ostatnio.-
- Aha- ona na to. - Też podpadłeś ? -
Ano , podpadłem; zakładałem branżową "Solidarność " prywatnego sektora;pod strachem, między zestrachanymi,ale z płonną nadzieją, że inaczej będzie. Byłem drugi na liście,wg. alfabetu i to wystarczyło. Raczkujący w prywatce nieborak, więc żadne tam dyby i izolacje : domiar, domiar, domiar. Do bezwarunkowego usrania się pod siebie. NSA, delegatura w Gdańsku, po odwołaniach orzekła : -wsio prawilno. Decyzja skarbówki nie wnikająca w kurs dzieła, była prawna. Amen,gnoju; płać.
Nim WRONa popuściła w 1984 roku, ludzie wyjeżdżali też. A my dostawaliśmy pisma i pocztówki, z których wynikało, że zazdrośćić należy tym w Austrii, a żałować tych w Grecji. Jeśli chodzi o nas, to zagranicę mieliśmy też z rodzinami. Na Wschodzie. Gdy szwagier- wieśniak zdecydował się na osobisty podbój Śląska i opuszczenie zagrody, my zdecydowaliśmy się na coś, co potem nazywano emigracją wewnętrzną i poszliśmy na tę wieś. Jak wielu podobnych, z których większość wróciła do blokowisk pokrzywionych miasteczek i miast.Kupiliśmy chatę, z pieniędzy pozostałych po opłaceniu domiaru, które uzyskaliśmy ze sprzedaży mieszkania w mieście Sz. Tak było.
Dziś mamy wnuczkę, córkę naszej jedynaczki. Ma na imię Natalia. Dziś mieszkamy w dużym domu; dwie stare dupy do których w odwiedziny drobnymi kroczki, przychodzi Natalia z matką.Mieszkają opodal - ledwie 200 metrów dalej. Zawsze, powiadam Ci, zawsze to jest święto dla naszego jedynego obecnie domownika - rottki Flory. Flora ma swoje już lata; jest córką Makarego, pierwszego rottweilera w domu. Rottki hodujemy już ponad 13 lat. Z uwagi na obecność wspomnianego samca, było ich trochę, bo za udane pokrycie, wdzięczni zostawiali nam po sztuce. Poznaliśmy te psy. Tak jak teraz poznajemy się z Fundacją ROTTKA. Od czasu do czasu, masz w mediach powieść tragiczną o agresywnych psach i ich ofiarach, najczęściej dzieciach.
Robi się tak : krzyżuje rottki z rasami jeszcze bardziej bojowymi - amstaffami, dobermanami ,dogami, kaukazami i innymi, po odstawieniu od cycka, zmyka w ciemnych szopach, bije i głodzi. Szczuje. Ptem,wg. woli używa do walk na arenach,albo więzi na krótkim łańcuchu. Więc, gdy takie coś się urwie ... Ale, oczywiście, to psy są złe. Ludzie dostają jak z łaski - co nieco w zawiasach.Rottweilery, to szalenie stara rasa. Wywodzi się z dawnego Rzymu i pierwej używano jej do walki z niedżwiedziami na alpejskich halach,gdzie były wypasy. Dopiero za Cesarstwa wprowadzono je metodą opisaną powyżej - na areny.
( Wiesz jak Polska medialna wygląda z perspektywy wsi ? Jak najjaśniejsza RP Bambuko z perspektywy Paflagonii.)
Już Ci mówiłem,że to duży dom. Drepce po pokojach Natalka, z psem za sobą. I co pewnien czas ponagla : - HA-HAU,CHODŻ.- A posłuszna, pięćdziesięciokilogramowa masa mięśni z mądrym łbem,drepce krok z nią. Gdy maly, ponad trzyletni człowiek się zmęczy i przycupnie, pies waruje obok. Pilnuje, by był spokój, bezpieczństwo i żadnego rejwachu w pobliżu. Nawet złośliwego kota.
Więc pewnie się domyślasz, co ja myślę o niektórych ludziach i pewnych psach. Kochajcie rottki,dziewczęta. I zrównoważonych chłopców, którym nie potrzebne są fura ,skóra i bojowy pies, jako protezy męskości. Ci chłopcy na pewno lubią zwierzęta. I dobrze im was spotkać.
Chodż, Ha-hau !




Komentarze
Pokaż komentarze