Co to się porobiło ! Nie umilkły jeszcze echa expose Don Alda w wysokim gremium,a ozwały się forte, fortissimo i unisono głosy zatroskane : analityczne, oburzone,zacietrzewione i ...załgane, bo nie uchodziło wszak, wywlekać polskich brudów -"brudów" , w TAKICH okolicznościach. Pomińmy okoliczności i zastanówmy się nad zachowaniem pojedyńczej jednostki - europosła Ziobro. Uchodziło , nie uchodziło ? A pamięta ktoś, jak go prezes odsyłał do pilnej języków nauki ? To i mamy odpowiednią sposobność. Bo kto , w imieniu opozycji tradycyjnie wrogiej PO, pojechał po niej na oczach Europy ? Pan prezes ? Onego nie było ! Tak buduje się Ziobrzą pomyślność polityczną; o to chodziło, a kto tego nie rozumie, ten kiep .
Jesli ktoś z czytających te słowa, jest zdania, ze tworzę nowy sytuacyjny kontekst, to niech się zastanowi : wszak były, wraz z do przewidzenia - to wystąpienie słuchane w sali do połowy przepełnionej, te głosy brytalne i niderlanderne, kopiące w polskiego prime-ministra, i te - rodzimego, pisowskiego chowu. Jeśli Europa jest naszym wspólnym domem, jak chce PO, to i na powiększonym metrazu, szczypać się wolno - bez wstrętów.
Przecie i tak Hellenowie w tym względzie, lepsi są od nas.
Jeśli zaś chciano wystąpić z godną inauguracją, powinno się odpowiednio wyrychtować termin prezydencji. Razem z wjazdem, fanfaronadą i poczęstunkiem winem Madziarów, i nieustającym Grasiem przy boku. To mogło mieć miejsce dokładnie w PRIMA APRILIS.


Komentarze
Pokaż komentarze