adam kadmon adam kadmon
275
BLOG

OPOWIEDZ O DZIECKU,JAKIM NIEGDYŚ BYŁEŚ

adam kadmon adam kadmon Kultura Obserwuj notkę 5

                                                                            Czytam. Podziwiam erystykę, wdzięk, humor, sarkazm,głębię wywodów. Dosadność, dorzeczność, intelekt, brawurę, siłę argumentów i argumenty siły. Jestem pod wrażeniem. Często,być może zbyt - czuję się  wręcz - oniemiały . Odnoszę wrażenie,że  zamiast byłych dzieci, otacza mnie krąg Aten w pełnej zbroi,  WyskikniaWSZYCH  z boleściwej głowy Zeusa. Od razu mądrych,rzeczowych,zbudowanych mocą ducha i intelektu.

                                                          Kim, u diabła byliście ?  Za dnia i nocą, w wieku lat paru, parunastu, w opresyjnym systemie  rodzicielsko-szkolno-środowiskowym ? Ile dla Was znaczyło starsze rodzeństwo, młodsze,  wasze zasmarkane i pojedyńcze jak zaraza - JEDYNACTWO  ?  Kim byli  dla Was rodzice; w czasach generalnie mniej zabieganych i pogubionych, niż dziś ? Co zrobiła Wam szkoła; ta pierwsza, ta ostatnia,Wasi przyjaciele i konkurenci w edukacji ?  Jak staliście się tymi, kim jesteście teraz, kim zapewne - będziecie niebawem ? Czujecie  CZAS ? Jego nerw, upływ, meandry,uchyłki ?  Taniec życia. Nawet  nie zechcę opowiedzieć o tym, z czym  mi się kojarzy; z jakim rytmem,melodią, finałem,bo FINAL znany, cała reszta, to swoboda wyboru, minus okolicznoiści.

                                  Jacy byłiście : WY, stanowiący trzon tego Salonu, umyślnie  nie wymieniani  przeze mnie, by nie pominąć nikogo istotnego, jacy byłiście, WY  - LUDZIE, ukryci za nickami, przybranymi hasłami,  symbolami słów , hasłami ad rem, jacy byliście, do 16-go roku życia, nim krok  rzucił się Wam na mózg,  a mózg odpowiedział w kroku ?

                                                 Jakimi byliście dziećmi; opowiedz nam/sobie o tym, nim stałeś / stałaś się na tyle dorosły/ła/,aby  dziś się  TUTAJ starzeć i swoimi miamzmaty, strzelać dokoła, aż utrafisz w podobną, poranioną duszę. Bo,co jasne jak Słońce, nie wzięłiśmy się z pustki.  Opowiedz nam, jak wczoraj opowiadał - jakże szczerze - Jan Herman. Gdy opowiesz, opowieściom  nie będzie końca; wszak ludzką jesteśmy rodziną. W osiemnastym pokoleniu, ściśle spokrewnieni ze sobą,nawet z chłopakami od Starozakonnych i wojami królowej Saby.

adam kadmon
O mnie adam kadmon

Jestem istotą czującą , która swoje przeżyła.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Kultura