adam128
adam128
adam kadmon adam kadmon
409
BLOG

BISKUP I RELATYWIŚCI

adam kadmon adam kadmon Kultura Obserwuj notkę 15

                                                                                 Minął tydzień od momentu, w którym z wyrażną troską pochyliłem się nad braćmi  Karnowskimi ,gdy ci dali mi do poczytania w U'RZE nr 36 , wywiad z  zatroskanym biskupem Meringiem. Od razu też zaprzeczam, że przyszedł mi  do łba komentarz  dot.  załączonej do   wywiadu fotki.  Rzecz tyczy bowiem włocławskiego hierarchy.  Oto dzieli się z Karnowskimi refleksją,a ci ,chciał-nie chciał - z nami.

                                               Uwagi biskupa są na czasie, do rzeczy, na temat  i - w  określonym kontekście słuszne.   Nad dwiema jednak postanowiłem pomyśleć.  Dyskusyjnymi.  Zacznę od drugiej, w kolejności padnięcia.  Biskup Mering  mówi,że  wszystkie epoki historyczne, następujące po   Średniowieczu były złe,bo antychrześcijańskie, nabrzmiałe gwałtem, przemocą i prześladowaniami Kk;  słowem każda rewolucja  dopiekała ,aż dopiekły wszystkie,czyli summa rewolucji -  bez względu na sztandary i opcje, krzywdy, ucisk i niesprawiedliwość społeczną, w tym też bez względu na ciasteczka Marii Antoniny.  No i niech mu będzie.  Jako osoba ludzka, ma prawo do posiadania poglądów i głoszenia ich w ramach osobistej posługi.   Ale ...

                                                    Zarzut, jaki stawia przewielebny, czyniony jest wobec Renesansu  ! Odrodzenia, pojmujesz ?   Zarzut  z wszechmiar wart poparcia !  Bo kiedyż to, jeśli nie w obrzydliwym Renesansie, wybudowano tyle  arcydzieł  architektury nowożytnej, ze szczególnym uwzględnieniem Rzymu  cezaropapiańskiego ? Za niektóre  z tych pereł,  możnaby  nawet dziś kupić państwo  niewielkie, np. Czrnogórę. Kiedyż, jak nie wtedy, pojawiły  się przejmująco piękne freski, rzeżby, arcyfontanny, paradne schody i twierdze ?  Czy to nie temu czasowi towarzyszył nieskrywany kult złotego cielca wewnątrz Kk,a za pieniądze można było kupić nawet bilet do Nieba ?   Pamiętamy też o niesłychanych wydarzeniach, towarzyszących pojawieniu się  ruchomej czcionki : bezczelni ludzie poza kręgiem Królestwa Kapłanów ( tak jeszcze w latach 20-tych określał się Kościół w oficjalnym stanowisku ), przetłumaczyli, często poza imprimatur, Pismo Święte na  języki zgoła barbarzyńskie, z czego wzięły się niebawem - Reformacja, wojny religijne, sodomogomorIa -  i  papieże zmuszeni byli w ojcowskiej trosce, zadbać o przyszłość  osobiście poczętych dzieciąt.  Chyba tak było, bo jeśli nie, to uprawiam tutaj propagandę marksowską.   Jednak nie.  Uczestniczę  przecież jednocześnie w dziele Nowej Ewangelizacji, pokazując  także tu, w S-24  , piękno  dokonań religijno-architektonicznych, piękno zapierające dech; ergo wg. Meringa - złe,bo zapewne odwracające uwagę od Boga.    Zatem będące na bakier z mistycyzmem. Ksiądz bisup widzi mi się w tym momencie  naturalnym dziedzicem  myśli i czynów szalonego mnicha Savonaroli, którego za krytykantyzm i nieposłuszeństwo, skazała Firma na upieczenie, w czym też pomogło pewne  przecudnej  urody, państewko w italskiej ziemi.

 

                                                    Drugą refleksję poświęcę temu cytatowi : "... musimy pamiętać, ŻE  TO KSIĘŻA ZACZĘLI, niestety  , JAKO PIERWSI, RELATYWIZOWAĆ CHRZEŚCIJAŃSTWO.   Było to niezamierzonym,ale jednak efektem Soboru Watykańskiego II "  I dalej prawi o złej roli księzy-socjalistów  i opuszczonych świątyniach, zmienionych w autorskie  galerie sztuki.  Biskup włocławski, włodarz  znakomitej, historycznej diecezji polskiej, rozprawia się tym samym ze złem, lubo niezamierzonym,jednak poczętym  aktami Soboru. Wydarzenie, które w zamiarze swoim, miało dostosować Kościół katolicki do wyzwań XX stulecia, odesłane zostało hierarszym słowem, do najmniej - wywietrzenia. Zapewne ze złudzeń, jeśli skonstatować, że oto na łono Firmy przywraca się schizmatyków antysoborowych z Bractwa Św. Piusa, reaktywuje się  msze trydenckie - z wyrażnym z resztą pociesznym skutkiem, bo większość żyjącego ,szeregowego kleru, łacinę jeśli nawet zna, to raczej kuchenną.  Relatywizować chrześcijaństwo  przy pomocy duchownych, znaczy - w plecy nóż wbić. Zatem, jeśli  nie jest to teza lokalnego biskupa, a fakt, to  powinno się i należy - reaktywować Św. Officium, organ semper fidelis.

                                                    Szczerze mówiąc, trzeba   między bajędy włożyć pogląd, jakoby Kościół w  Polsce dzielił się na ten łagiewnicki - oświecieńszy i postępowy i drugi, ludowy, pomieszczony w Toruniu. Siłą  pomocną w trwaniu Kk jest jedność w wielości i posłuszeństwo hierarchiczne.   Inna rzecz,że z Włocławka do Torunia jest tylko  o rzut beretem. Sorry, biretem.

adam kadmon
O mnie adam kadmon

Jestem istotą czującą , która swoje przeżyła.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (15)

Inne tematy w dziale Kultura