.... to mu na początek rozum odbiera. Jestem zbulwersowany, zaszokowany i szczerze zasmucony tymi wcale licznymi wypowiedziami, dotyczącymi szczęśliwego lądowanie kapitana Wrony. Oczywiście, można wszystko i w każdym wypadku, sprowadzać do Smoleńska, jednak czy istnieje gdzieś granica absurdu ? Podobno S-24 znany jest publiczności z wyznaczania standardów dyskusji publicznej. Jeśli takie mamy tutaj dowody ?
Swego czasu , bodaj Tuwim tłumaczył, że wszystkiemu winni są w Polsce Żydzi i cykliści. Jasne; dziś uzupełniamy tę myśl o casus pana Wrony. Jak on śmiał ?




Komentarze
Pokaż komentarze (10)