PODOBNO W DNIACH TRAGEDII SMOLEŃSKIEJ , PAŃSTWO ZDAŁO EGZAMIN. PODOBNO.
Jednak wczoraj - nie. I głęboko w rzyci mam pogląd , że trzeba akceptować modę na zadymy. I nie zgadzam się na to, aby w mojej stolicy, symbolu i totemie polskości, była przestrzeń akceptująca wynaturzenia, agresję, pospolite chamstwo i co najważniejsze - wolna od obowiązującego prawa. PRAWA !
Jeśli europejskim trendem jest zadymiarstwo, przyzwolenie na fizyczną agresję, to nie bądżmy z boku wydarzeń : stwórzmy park tematyczny dla bandytów publicznych i niech się tam naparzają. Za wysokimi płotami z betonu, drutami kolczAstymi , nasączonymi trucizną obezWładniającą, oraz, i co najważniejsze, z opieką medyczną , wzorowaną na tę z czasów Powstania Styczniowego. Taki, nowego typu - park jurajski dla troglodytów.
Zaś na mieście, należy gnojarstwo, bez względu na hasła i opcje, ale agresywne, izolować od grup, spychać w zaułek, palić świece dymne, aby telewizory nie nagrywały i eliminować po kolei : kto ma bark, to temu po barku, kto goleń , to po goleni, a kto przedramię zbrojne w kamień , to temu gips i hiperrachunek za opiekę i transport do miejsca przeznaczenia. Inaczej się nie da.
Nie musimy, do q,,,rvy nędzy być aż tak europejscy. Niech Angole będą przykładem.
Jak mi dwunastoletnie dziecko zaczęło palić papierosy, nie robiłem rabanu. Kupiłem paczkę fajek, posadziłem gówniarza frontem do siebie i kazałem palić. Na czas. A za spóżnienie - dodatkowa fajka do przepału. Dziś gówniarz jest z drugim dzieckiem w ciąży. NIE PALI. POMOGŁO ?
Skończmy się cackać, bo gdy się dorwą do władzy, to zaczną nas wyprowadzać na ostatnią skałę za miastem, prosząc pięknie : tato sam skoczy, czy pomóc ?
Tak, proszę Państwa, barbarzyńcy u bram naszych i progów.




Komentarze
Pokaż komentarze (10)