Do wszystkich malkontentów, nienawistników, zawistników, mizantropów, ludzi skorych zawsze i wszędzie dokopać bliżniemu, bo akurat potrafi i chce - prośba moja serdeczna : zaproponujcie coś od siebie. Od wypierdywania zydla przy kompie, jeszcze nie powstało nic istotnego. Ale może wam, o wściekli, niemądzy ludzie, coś się jednak uda. Na przykład tak zmienić kraj, aby wysiłek Owsiaka i jego kompanii, był zwyczajnie zbędny.
Na razie jednak pomyślcie o tym, jakie sobie samym wystawiacie świadectwo. Zwyczajny wstyd.




Komentarze
Pokaż komentarze (37)