Wczorajsza moja notka została zaproszona do lubczasopisma BRONKI &SKOWRONKI. Gdybym o jego istnieniu wcześniej się dowiedział, to i samodział wprosiłbym się, bo jakoś za serce chwyta ten tytuł i kwita. Piszę te słowa świeżo po pracy i obiórce ziemniaków pod czujnym okiem mojego hause-gestapo,więc na dobrą sprawę, nie rozejrzałem się jeszcze po froncie wojny DZIECI iNTERNETU, ze sługami szatana o imieniu ACTA 666. Tyle wiem, że od jutra mamy się wziąć i spotykać w centrach miast różnej wielkości, wprawiając w zakłopotanie i ruch - politykę miłości. Dlatego też, będziemy skandować donośnie, w dwugłosie : - NIECH NAM PREZYDENT ŻYJE JAK NAJDŁUŻEJ - NA SKROMNEJ EMERYTURZE ! -
W środę ( ale bez Magdaleny ), będziemy to robić w Koszalinie. Środa, tak, jest już pojutrze. Komu blisko, niech się pokaże. Może uda się rozpalić fajne ognisko - na Górze Chełmskiej ? Tak, aby dorzeczni Szwedowie wiedzieli, o co kaman.
Swoją drogą, to arcyciekawe, że cała zadyma pokazała się w pełnej krasie, w kilka dni po powrocie pana Bronisława z KATAJU. Czy aby rzeczywiście, za porozumieniem ACTA, stoją rządy Zachodu ? A może one są firmy -słupy ? Wiesz przecież, jak jest : bierze się menela,byle tylko miał jakieś papiery i był jako bankrut, znany w towarzychu.
Ukłony, Panie Gasipies ,ahoy !




Komentarze
Pokaż komentarze (11)