W ostatnich dniach i tygodniach, przepadają mi blogerzy, niczym kamień w mętnej wodzie. Moi ulubieni , niezależni publicyści. Ulubieni - duże słowo ? To niech będzie, doceniani przeze mnie z różnych, z resztą, względów. Rozglądam się zatem za :
Polesky'm - nie ma,
Alexem Sorgą - nie ma,
Smokiem Gorynyczem - był,ale ...
Patrykiem Grzybowskim - j.w. ,
G. Hostem - brak,
Vic-Thorem - zapodziany ?
Oj, znajdzie się jeszcze paru innych. Wystarczy spytać obecnych tu , Szanownych. Coś się dzieje, trudno też orzec,czy chociaż w S-24 ilość, przechodzi w leninowską jakość, co jest chyba do okaznia na S G. Czy nie ?
Z tego wszystkiego najgorsze, że przepadł mi b. interesujący bloger, występujący chyba pod swoim imieniem i nazwiskiem - JAROSŁAW KACZYŃSKI . Pisał, co napisał, były widoki na znacznie więcej, a tu raptem - cisza , jak w głuchym owsie, gdy przestanie wiać. Co jest grane ?
Czy to Wasza wredna robota, nadobna NADREDAKCJO S-24 ? Może być,że kolejny raz, "zwinięty" bloger, wściekł się, dał sobie siana i.... tyle go widzieli - może na konkurencyjnych stronach Nowego Ekranu ? Toż to SKANDAL ! Skandal i tyle.
Ps : Mam też za sąsiada,ale w kręgu Google'a + , blogera Azraela i pękam z dumy. Ani razu się do mnie nie odezwał, ale co nawieszał obrazków, to jego.




Komentarze
Pokaż komentarze (21)