adam kadmon adam kadmon
227
BLOG

RADOŚĆ ODKRYWANIA NOWEGO LĄDU

adam kadmon adam kadmon Kultura Obserwuj notkę 7

                                                                      Gdy pojawiłem się tutaj, w S-24, była to wyprawa w nieznane.  Portal już cieszył się określoną opinią, a ja we własnym środowisku - opinią snoba  i  moralnika.  Pouczałem w innych rewirach netu, innych ludzi; niektórzy, najmniej dwie tutaj osoby, pamiętają. Mowa o forum DGP,skąd w końcu odszedłem, zupełnie z resztą, niedawno. Czyli byłem gościem z  manią.  Tu, sorry, czułem się żle : pozbawiony dotychczasowego zaplecza, wyobcowany i nie bardzo wiadomo co robić.

                                               Trochę pomogła  , pamiętasz, afera z KATARYNĄ,   w Dzienniku.   Byłem jedną z pięciu osób, do których na pożegnanie, napisał  ustępujący pod ciężarem sprawy, Krasowski  : " pocałujcie mnie w d...". Tak było. A potem, już tylko gorzej ; forum połączonego DGP chamiało, trollowało na potęgę, a gazeta zarabiała i na tym. Zarabiała na gównie, bo na marginesach forumowych " dyskusji ", reklamy leciały  non stop i lecą nadal.  Nawet, gdy obrażano ciebie i twoją rodzinę.  Gdy z NK sciągano za pomocą trzecich osób  zdjęcia twoje i najbliższych, po to, aby je poddawać obelżywym, podłym fotomontażom. Gdy protestowałeś w  redakcji, reakcja musiała być  : banowano - ciebie.

                                         Koniec końców, pożegnałem się z tamtym środowiskiem nieodwołalnie, ponad półtora roku temu. Od tej  pory, moja aktywność, obecność w Salonie , wzrosła. A jestem tu już  cztery lata. Minęły właśnie w pierwszej dekadzie marca.  I dotąd  zastanawiam się, czy moje zaangażowanie w obronę Kataryny miało sens.  Wiem, że zadziałał nie  oczywisty, owczy pęd , ale autentyczna solidarność ludzi netu. Ta sama, którą widzieliśmy ostatnio vs ACTA. 

                                     Jestem tu cztery lata, a S-24 jakiś czas temu  ukończył lat pięć.   Tutaj spowszedniałem samemu sobie, a Salon mnie.  I mam ochotę odejść, bo męczy  mnie przewidywalność SG. Bo wścieka mnie znikoma kreatywność tutejszych ludzi. Bo widzę i  nie pochwalam rzeczy i wypowiedzi wtórnych, podkradania tematów i pomysłów, małpowania nicków, aby tylko zadziałała magia odsłon. Głupota i próżność.

                                                   Moglibyśmy tu zainicjować  i wykreować wielkie wydarzenia - na początek może  - rewolucję konserwatywną. Nie dla sztandarów, historii, sentymentów, ale dla dzieci. Aby były,by były Polakami i zasypywały dół demograficzny.  Pewne, że nie pozostawi się ich samym sobie, że czeka je  dobra edukacja, dobra praca, jasne prespektywy i państwo  przyjazne na wyciągniećie dłoni; nigdy  - policyjnej pały. Czy było tu coś takiego, czy pociągnięto temat, czy zebrano ludzi dla nich samych, a nie  pomysłodawców ?

                                                         Trochę boli, gdy uświadomić sobie, jak duży  i niewykorzystany potencjał tutaj przesypia.   Szkoda, ponieważ jest właśnie okazja by przestać gadać, a zacząć działać. Ale kto to ma  robić ? Ja ?   I'm sorry....

adam kadmon
O mnie adam kadmon

Jestem istotą czującą , która swoje przeżyła.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Kultura