Człek generalnie ma tak, że poświętować lubi. Stąd też 1 Maja jest miłym, ludzkim świętem. Przecież zaczyna majówki ! To święto narodowego egalitaryzmu : każdy może robić, co tylko chce. Nie musi łazić, dreptać, defilować, skandować, może, dajmy na to, pod gruszą coś-tam , coś-tam, może też iść z Wałęsą na ryby, albo z Oleksym, wszędy, gdzie tylko was potrzebują. Ważne też , by coś kwitło, zieleniło się że hej, a pogoda , że proszę siadać. To lubię. Da, eto khoroshiy dien' !
Drugi Maja, tzw. Święto Flagi, to smutny dzień, w którym nikomu nic wieszać się nie chce, kac doskwiera jak cholera, a po piwo trza lecieć do sklepiku na koniec osiedla. Ten dzień jak mało inny, uświadamia nam marność i restrykcję naszego prawa. Bo oto 2-go Maja, możesz flagę sobie powiesić i niech zwisa, nawet do dnia Następnego. Ale gdy chorągiew, dumny sam z siebie, powiesisz, dajmy na to, 5 maja, zaraz przylezie para bezczelnych, durnowatych drabów miejsko-gminnych i każą zdjąć, albo nawet nie każą, tylko zrazu - ukarzą. Mandatem , albo inną pracą użyteczną społecznie, via Wysoki Sąd. Abyś wiedział, frajerze, że o tym, co , gdzie, kiedy i dlaczego wieszać - decyduje władza, a nie ty. Nie żyjesz przecież, gdzie sobie chcesz, tylko w Polsce. Aluzju poniał ?
3 MAJA jest słusznie święcone. Wiele lat temu, bardzo mądrzy ludzie, patrioci o otwartych umysłach, z fermentu dziejącego się we Francji i na amerykańskiej ziemi, dobre wyciągnęli wnioski. Konstytucja 3-go Maja, była dziełem tak istotnym, ważnym i sprawczym w dziele naprawy Rz-plitej, że od razu skoczono nam do gardeł. Dlatego też, poprzedzająca nasz akt, konstytucja USA , obowiązuje z poprawkami do dziś, a my musimy się jak dotąd, posiłkować kolejnymi mutacjami g r a m o t y z 1952 roku, lubo z kilkoma kolorowymi piórkami w tyłku. Gdyby istniał ZSRR, pewnie nadal istniałby też zapis o wiecznej przyjażni i kochaniu się z Sowietami. Niestety, Kraj Rad szlag trafił, VOT, NIEPRIYATNOST' ! Dzięki powyższemu, wciąż Polska jest państwem sprawiedliwości społecznej, cóż, że dla Jaruzelskiego, Michnika i ludzi honoru. Że o budowniczych autostrad, nie wspomnę !
Co do Trzeciomajowej Konstytucji, trzeba zauważyć, że jako pierwsza w historii Starego Kontynentu, wprowadzała pojęcia trówładzy państwowej, zaś zmieniając stary republikański porządek, implantowała na tron Polski, dziedzicznie panujących Wettynów. I wiesz, co w tym dokumencie najważniejsze ? Otóż to, że król dziedziczny, wraz z rządem, stanowił tylko i wyłącznie, władzę wykonawczą w państwie. SUWERENEM STAWAŁ SIĘ NARÓD. Który, co warto podkreślić, miał mieć armię liczniejszą, od obecnej.
Warto zatem świętować w tym dzisiejszym dniu, ze szczególną świadomością , że nie zawsze byliśmy zaściankiem europejskiej umysłowości i państwowego prawotwórstwa. Serdecznie polecałbym lekturę samego Dokumentu ; ot, tak ze zrozumieniem. Wystarczy przecież wygoogle'ać text .
Konfederacja Spiska, ruch obywatelski, którego mam zaszczyt być przedstawicielem, uważa że do Aktu Konstytucji 3-go Maja trzeba , przy niewielu nowelach, po prostu powrócić. I tyle. Wszystkiego dobrego Czytającym.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)