Naród, jak powszechnie wiadomo, składa się ze społeczeństwa, agresywnych mniejszości kulturalnych ( pseudokibice ) i seksualnych, a także paru innych , określanych nie wiadomo z jakiego powodu - elitą.
To właśnie elita, kosztem zdrowej tkanki narodu, czyli nas, promuje z maniakalnym uporem tę żenadę, określaną jako hymn EURO 2012. Propagandzie wtórują bezrefleksyjnie określone ośrodki, część wyrodzonej blogerii i agenci obcego wpływu. Nie dziwota, że komuś na tym tle odbija, że zaczyna się podobać. Cholerny, bezlitosny PR !
Jakaś władza, zwana umownie JURY, oby postponowano ją skutecznie zakazem stadionowym do końca mistrzostw i zakazem opuszczania kraju, arbitralnie nakazuje nam g d a k a ć ! Bo o to tu chodzi.
" Niechaj to narodowie wżdy postronni znają,
iż Polacy nie gęsi, iż swój języka mają ".
K to to napisał, proszę jurorów, jury wie ? Jasne, że nie wie; bo niby skąd, bo niby jak , przecież ono - elita. A elita wie tyle, co zje ; bezrozumne gęganie, zastępując durnowatym gdakotwórstwem.
Zorganizowanym, społecznym trudem i determinacją, odrzućmy ten szajsowy produkt wymóżdzenia elity. Niech sama sobie śpiewa, co chce, jeśli taki jej wybór. Niech to robią czynniki partyjno-rządowe, międzypaństwowy komitet specjalnej troski o EURO 2012, ambasadorowie w Kijowie i Warszawie, służby konsularne na rzecz ruchu transgranicznego.
Wyobrazić sobie, że 50 tysięcy polskich, patriotycznych gardeł, gdacze, podryguje i znosi gromadnie jaja, to już doprawdy, szczyt absurdu !


Komentarze
Pokaż komentarze (15)