Byłbym zgodził się z przyjacielem Osasunną, że nudy na pudy i trele morele w niedzielę, gdyby nie WAWEL. Publicysta spod tego nicka przyspożył mi satysfakcji, nie wspominając o refleksji, bo oto czarno na białym, dowiedzione jest, że cechą charakterystyczną wielu z nas, w tym zapewne tyczącą mnie, bywa (jest? ) gnuśność intelektualna.
Powodującą chodzenie na skróty i kontentowanie się byle czym, ergo - erzacami. Smutne, jeśli stać nas na autokrytycyzm, że o autoironii nie wspomnę.
Polecam przeto bardzo gorąco obie noty WAWLA, stanowiące zborną i logiczną całość, chociaż klamrą jest przekaz ad personam. Ku pamięci, ponieważ czasem lepiej samemu sprowadzić się do parteru, niż być sprowadzonym przez kogoś.Jesteśmy istoty myślące,zdaje się ? Wyciągajmy przeto wnioski dobre, bo pouczające; przecież winniśmy zadbać, aby nasze ego reprezentowało jakiś poziom. Zwłaszcza w wystąpieniach, diabli nadali, publicznych. Miłej lektury.
WAWEL : 1/ "Przepraszam Starostę M. ale ... " , 2/ "Hetera Fryne , intelektualny Kalibabka i ..." .


Komentarze
Pokaż komentarze (9)