Z jednej strony Hołdys, z drugiej strony Kukiz. I am sorry,very sorry ; nie znam ich orientacji seksualnych. Czy to żle ?
No i problem z Szymusiem Hołownią. Od pewnego czasu miota się biedaczyna, od ściany do ściany, jak konduktor w "Warsie ". Jak Warzecha w "Fakcie".
A będzie zupełnie odlotowo, gdy tropem IGORA, do Gruzji podąży sam Meller. Sam on. Ja chociaż zdążyłem swego czasu , wywieżć samowar z Tuły, ale z St. Petersburga, gdy jeszcze nazywał się Leningrad. Co jednak z nimi ?
I po co gadają, że muza łagodzi obyczaje ? Wyobrażasz sobie Hołdysa z Kukizem, grających na tym samym koncercie, w Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki im. Józefa Stalina ?
Tylko tak pytam.


Komentarze
Pokaż komentarze (12)