adam kadmon adam kadmon
216
BLOG

W NASZYM BLOKU - FAMILOKU

adam kadmon adam kadmon Kultura Obserwuj notkę 0

 

W naszym bloku -familoku, pięter do  cholery i trochę, przecież chałupina  strasznie   starawa jest, lubo obok niej, bywają i jeszcze starsze. Z  tamtymi, los obszedł się łaskawiej : lokatorzy od wielu pokoleń ci sami, łobuzów było mniej, a bandyci mieli  dla nich więcej  poszanowania. I  znacznie mniej bomb i pomysłów na readaptacje.

                                           Nasze domiszcze  doświadczyło co tylko chcesz : wpierw  budowy, nie zawsze wg. potrzeb i możliwości, potem lokatorów bezimiennych i szczerze mówiąc - zbarbaryzowanych, wielu podpaleń,  łupiestw,  osypywania,  pomysłów architektonicznych rodem ze świata czterech stron, bezdusznej niedbałości,  omnipolicyjnego nadzorstwa, bomb, granatów, miotaczy płomieni, wysiedleń i najpospolitszych łajdactw, bo familokiem potrafiły zawładnąć siły, ponad nasze siły. I te  trzymały nasze cztery kąty krótko, czasem  na pokaz, ale zawsze zgodnie wolą administracji. 

                                        Minęły wieki, sezony, anegdoty, przebudowy, style, gromady mieszkańców. Nigdy jednak nie zginęła i nie zginie   WOLA i  OCHOTA  kolejnych administratorów, by nas urządzić  odpowiednio, na okoliczność i dla  potrzeb  zarządu. Jednak  ŻYJEMY.

                                    Smycz i kaganiec  przystosowano do praw epoki; stały się mniej widoczne, bardziej rozciągliwe, doskwierające, ale nie ponad nasze  doświadczenia, wyedukowane tak, jak można wykształcić gwałt, przemoc i jarzmo, zamordyzm - wiktymologię w ciele poddanym.    Bo państwo i jego dom, to zbiorowy obowiązek.

                                   A obciążenia, trybuty, haracze, opłaty - to tylko nasz.

                                     To i hola, hola - la !

                                                      

                             ******                ********          ********                   *********

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

                       Andrzejowi Puchale z Warszawy ; on to wymyślił, przed  wielu laty,że nie ma bloku-familoku, bez siuśtolnika, ciumkadła i drewutni. I wolności.   A było to jeszcze za komuny  -  w agonalnych podrygach.

adam kadmon
O mnie adam kadmon

Jestem istotą czującą , która swoje przeżyła.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura