To, co najpiękniejsze : po ujawnieniu sexafery w wyniosłym gmachu w Opolu, czujni, sprawni i wewnętrzni, rzucili się w te pędy na poszukiwania "kabla" , który nagrał i popchnął do mediów pieprzny dialog męsko-damski , w gabineciku szefa.
Mnie interesuje, czy wyznaczono trybem wiadomym, nagrodę za zdemaskowanie i ujęcie łotra - ile to jest i czemu tak mało. Problem niewyżytych seksualnie wodzów zszedł na plan daleki, chyba.
Stąd też moja niezwykle niewinna sugestia : może już czas najwyższy, aby panie służące mundurowo, założyły własny NIEZALEŻNY SAMORZĄDNY ZWIĄZEK ZAWODOWY KOBIET MUNDUROWCH CZEŚĆ ?
A wy, dzielne aktywistki z Kongresu Kobiet Polskich; tylko popatrzcie same - oto otwiera się przed wami kolejny, istotny front działania. Co prawda służby są straszliwie wsobne i autonomiczne w stosunku do cywil-bandy, ale przecież wiadomo, że gdy diabeł nie może, to babę pośle, a mocno wierzę w to ,że wciąż i mimo wszystko, wiąże was SOLIDARNOŚĆ PŁCI. Tak, czy nie ?


Komentarze
Pokaż komentarze (1)