Leon Eisenberg ( 1922-2009 ), nim trafił do Abrahama na piwo, wziętym psychiatrą dziecięcym w USA był. To on jest ojcem medycznego "wynalazku", na którym bardzo wielu zarobiło straszną kasę i zarobi chyba jeszcze. Mowa o ADHD.
ADHD figuruje w rejestrze chorób, posiada własny numer statystyczny , To się leczy uporczywie i podobno - skutecznie. Mędrcy medyczni powiadają, że To głównie przypadłość chłopięca. TO jest także faktem medialnym, o czym donoszą co pewnien czas gazety, opisując terror pojedyńczych osobników, w szkołach publicznych. ADHD zdefiniowano jako zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi, a definicję dał pan profesor Leon Eisenberg. Ortodoksyjna psychiatria, także nasza krajowa powiada ,że nie ma metody , ani narzędzi naukowych lub testu, pozwalających na obiektywne zdiagnozowanie choroby. Nie zmienia to faktu ,że dzieci podejrzane, faszerowne są wieloma lekami, wtym także takimi, które bardziej szkodzą, niż pomagają. Wszystko to w imię farmaceutyczno-lekarskiej dyrektywy rynku : KASA, MISIU ! Wypada dodać, że w latach 1993- 2011 odnotowano 51-krotny wzrost sprzedaży medykamentów na ADHD
Ale tradycjonaliści psychiatrii, o których mowa wyżej, powiadają, że nie ma ADHD, jest tylko prawdopodobny zespół cech typowych dla dzieci w pewnym wieku, uwikłanych w problemy rodzinno-środowiskowe i tyle.
Leon Eisenberg , syn żydowskich emigrantów z Rosji, na siedem miesięcy przed śmiercią wyznał, iż jego "odkrycie" jest najlepszym przykładem choroby, która nie istnieje, którą wymyślił i dzięki której zarobił.
W tym momencie możemy sobie pozwolić na twórcze rozwinięcie konsekwentnego toku myślenia i zapytać, a co w takim razie z bulimią i anoreksją ? Czy to ten sam model ? Jak migrena u pań w pewnym wieku, w dziewiętnastym stuleciu ?
Ja sam, zawsze usprawiedliwiałem nękający ,uporczywy trolling na forach netu, nieleczonym ADHD. Teraz argument wypada z ręki, pozostaje tylko ręki argument - w postaci zwiniętej pięści.
Co zaś tyczy się ortodoksyjnej psychiatrii, w tym polskiej, to ona, nieskora iść na układy z trendami wychowawczymi i gotowa do każdej konfrontacji, powiada ,że jedynymi skutecznymi medykamentami na domniemane ADHD, są rzemienny, tatkowy pasek lub mamusi - od żelazka sznur.
( Obiecałem ten tekst jednemu z Kolegów, no to jest. )
Żródło : World Public Union , "Fakt".


Komentarze
Pokaż komentarze (28)