Czy potrafisz sobie wyobrazić miłość bardziej bezwzględną od psiej ? Czy widzisz to samo, co ja, w psich oczach ? Czy czujesz ciepło psiego łba, gdy ci go kładzie na kolanach ? Czy widzisz jego bliskość, gdy jest ci żle,kiedy czujesz się samotny, niepotrzebny, opuszczony. On wtedy przychodzi do ciebie i jest. Patrzy tobie w oczy, a gdzy to czyni, zdaje się, że w duszę ci sięga. Psia miłość. Bezwarunkowa, oddana, najbliższa; najczęściej wolisz jej nie zauważać, bo byłaby dla ciebie obciążeniem, treścią pobocznego żywota. Do którego ciężko się przyznać. Przecież dziś pies, to nadobowiązkowy element dekoracji twojego wnętrza. A do kurvy nędzy, pomyślałeś kiedyś, kim/czym ty jesteś dla psa ?
Dzisiaj, wyjątkowo, miałem zamiar opublikować dwa teksty, równie odległe od tego, jak odległość nasza od Księżycan. Moja nieustająca Małżonka zwróciła mi uwagę - jak widać - skutecznie. Na Dzień Psa. Na dzień Mojego psa.
Psy od zawsze towarzyszyły naszemu małżeńskiemu żywotowi, były elementem naturalnego wnętrza domu i obejścia. Nie wyobrażamy sobie życia bez nich, chociaż czasami są kłopotem. Od czego są kłopoty ? To proste.
Od parunastu lat są rottweilery. Pisałem tu o nich. Nie ma piękniejszych, wierniejszych, bezwarunkowo oddanych psów , niż one. Mimo ich charakteru. Gdy cię pokochają, to nigdy byle jak. Są twoje i zachowują się tak, abyś i ty był ich. Fifty-fifty. Gdy powiesz, aby pilnowały ci dziecka, położą się obok, bez nachalności, tylko będą czuwać, gotowe i oddane. Dziecko w kojcu, czy na kocyku, one - obok, dwa metry dalej. U mnie wygląda to tak : moja żona jest u rottków od kochania, ja - od posłuchu. Widzisz to ? Jestem szefem stada, a one tego stada ważnym elementem. Dlatego będę do końca swoich dni walczył o dobre imię tej rasy. Stworzono ją ponad dwa tysiące lat temu do walki z niedżwiedziami napadającymi rzymskie, alpejskie wypasy. Sprowadzone na areny, były gladiatorami.
Dziś opiekują się moimi wnuczkami ; gdy moja żona odczuwa skutki chemii, pies kładzie się przy niej i wspóczuwa. To współczuwanie w wersji podstawowej, to empatia. Już wiesz.
Na załączonym zdjęciu obecna w domu rottka. Umieszczam w swoich tekstach jej konterfekt zawsze wtedy, gdy świat wydaje się mi wyjątkowo absurdalny i odrealniony. To też już wiesz.
Ona wymaga pewnego komentarza. Kiedy pewien czas temu, podejmowałem decyzję o uśpieniu jej ojca - obecnego w naszym domu - zrobiła wszystko, aby zwracając na siebie uwagę, odwieść mnie od wyroku. Wyroku nieuchronnego, bo jej ojciec był w terminalnym etapie choroby nowotworowej : tak mają stare, przerasowane psy. Jej aktywność wobec TYLKO mnie, bo ja byłem sędzią, choć nie wykonawcą, do tej pory towarzyszy moim wspomnieniom. To było niezwykłe, bolesne, niesamowite przeżycie - dla niej i dla jej człowieka. Popatrz na to zdjęcie : ona właśnie ma 8 lat. Niezbyt wiele jej pozostało. Te stare rasy właśnie tak mają.
Mam ponad 60 lat i nie pragnę innych.


Komentarze
Pokaż komentarze (20)