Pytam, jak wolisz, z głupia frant. Nie z powodu zafrasowania, bo moje życiowe zafrasowanie, ma codzienny, zupełnie inny kształt. Nauczyłem się, dawno temu, jeszcze przed zarejestrowaniem tutaj, starannie odzielać sprawy, postawy i rzeczy wirtualne, od osobistych, doczesnych...
Przylazłem tutaj pewnego dnia i pozostałem. Było to 1-go czerwca 2008 roku, co jest odnotowane i zapamiętane. Dzisiaj, po latach wielu, a lata te są epoką w wirtualu, mam problem z samoidentyfikacją w Salonie 24. Dziwne, bowiem zamiast być mi bliższym, staje się z miesiąca na miesiąc obcym. Innym. Fakt : wielu odeszło, innych zmuszono do odejścia, inni wypełnili lukę. Czasem , czemu coraz częściej , bawi mnie ogląd strony głównej. To , że ja popełniam literówki i niezręczności stylistyczno-gramatyczne, obciąża tylko - w sumie - wciąż niszowego blogera. Jednak, na miłość boską, co , kto, jak, i dlaczego decyduje, że o kształcie SG można mówić w zasadzie prawie wszystko, ale najdalej od superlatyw ? Wiem ,że nie jest to moje, odosobnione zdanie. Wiem ,ż troska o wysoką jakość portalu, jest zjawiskiem tutaj powszechnym.
Jakim chcemy widzieć S-24 ? Pytanie ważne, bo nadciąga nam kolejny, 2014 rok. Rok niewątpliwych zmian. Jeśli ktoś nie wierzy, niechaj wspomni pamiętny roczek 1914. To on, nie żadna inna data, był autentycznym końcem Belle Epoque .
Owszem, historia ma to do siebie ,że lubi się powtarzać. Gotowiśmy na to, czy dalej będziem spływać głównym nurtem WYDARZEŃ ; przecież spływać miło, aby tylko najdałej od przeszkód, zawirowań i niespodzianek.
JAKIM CHCEMY MIEĆ SALON 24 PL ?
.


Komentarze
Pokaż komentarze (28)