Ksiądz pewien, znany raczej z dobrej o nim opinii, chociaż ani teolog znakomity, ani też poeta, postanowił wskoczyć w biegu do pociągu, na który nie zdążył jakiś czas temu. I pojawiły się egzorcyzmy, które lud prosty i nieoświecony, uważa za wypędzanie złego ducha, demona. Diabeł, jak powszechnie wiadomo, oblicza ma dwa : jedno piękne i surowe, a drugie szpetne i kabaretowe. Jednak każdy może, ile tylko chce, przebierać w jego konterfektach . Popyt rodzi podaż , a podaż rozniecają zainteresowani popytem. Takie kółko graniaste.
Imię LUCYFER, to poddane pewnej transkrypcji imię NIOSĄCEGO ŚWIATŁO.
Rozniosło się po telewizorach, bo czynownicy PiS-u nie oszczędzili swojej obecności nawet TVN-owi, że nikt nic nie wie, czemu pewien ksiądz, z wzniosłej okazji uczynił pośmiechowisko. Oni nawet nie wiedzą, czy w chwili , o której mowa, przy sobie miał wodę święconą i kropidło. I czy wiatr życzliwie wiał za nim, a nigdy przeciwko. I dawaj, owi dobrzy ludzie z PiS-u, płci obojga, odsyłać problem do księdzowego biskupa, bo oni naturalnie, nie mieli żadnego wpływu na to, z czym przybył duchowny na ich parteitag : ze stułą, wodą i kropidłem a DOBRĄ NOWINĄ , czy z wiadrem na datki. I ja to rozumiem, bo i mnie zdarzało się rozstawać na pewnien czas z pozorem rozumu !
Oczywista, mają rację ci z ludzi opozycji, którzy odsyłają przypadek pewnego księdza, do biskupa jego. Mylą się jednak, sugerując , jakoby trzeba pytać Jego Excelencję o samą publiczną wypowiedż. Pytać powinno się, trzeba i należy, jednak o to, czy opisana osoba duchowna, posiada aktualne uprawnienia egzoRcysty. Bo za odprawianie rytuału wygnania Złego z pałacu i klubu go-go , bez stosownych cesji, można b. konkretnie od biskupa, po obleczonym w suknię duchowną tyłku, całkiem solidnie oberwać.
Ksiąd M. słyszał, jak się zdaje opinię czołowego egzorcysty tego świata, ojca Gabrielle Amrotha, że Szatan obrał sobie Watykan, za owszem - przytulne gniazdko. Gdyby był wyposażony w uprawnienia, to już dawno stałby przed Spiżową Bramą i egzorcyzmował - w swoim własnym interesie. Świadom tego, jakie przesłanki mogły towarzyszyć rezygnacji Benedykta XVI z posługi Piotrowej. Tymczasem ...
Tymczasem, Koniec Świata, tak usilnie zapowiadany po wielokroć, stanął-był na polskiej ziemi. Rozejrzał się w prawo, pospoglądał w lewo i rzecze : - JA TU JUŻ k..wa, CHYBA BYŁEM ! A na to opinia publiczna, stojąca opodal niego : - Te, Koniec, spoko wodza ! To nic, to tylko jest kolejna kampania wyborcza!
Inne tematy w dziale Społeczeństwo