- Starszoharcerskiej parze, która TEGO Sylwestra zechciała poniechać , ciesząc się świętym spokojem ( jazgoczącej) nocy i własnym towarzystwem - nie licząc rottweilera i kotów szt. 2 -
* * * * * *
tamte białe dzwony
westchnienia dziewcząt ich marzenie niewielkie szyte
były z żaglowego płótna sztywnego o pasku wysokim
laski tamtych czasów już dzisiaj swoje własne cienie
nieważne z osady czy wielkiego miasta
na ich widok bieli drżały z pożądania
miałaś je zbyt dobrze pamiętam jak bardzo zgrały
się
z jedynym na jeziorze kabinowym "Wichrem" idącym na foku
skosem w fotografa obiektyw jego nie pamiętam
nie utonęło to zdjęcie z rwetesem kolejnych przenosin
burz i a jakże inaczej burzliwych remontów
jest wciąż nadal z nami z naprzeciwną półką złączone
spojrzeniem z parą ludzi spisanych romansem na ujęciu drugim
od tamtąd po dzisiejsze kroki przez przechodni pokój
trwasz tam na pokładzie przerobionej omegi
z kabiną już nieistniejącą żaglem który dawno spłonął
i tych dwojgiem młodych w ścianie strony przeciwległej
czas popatrz nie dał się zapętlić tylko ksiąg przybyło
album pamięci mam solidne wrażenie nadal niedopięty



Komentarze
Pokaż komentarze (13)