Jestem całym swoim sercem z tobą
tak długo aż po kres pamięci
zawsze pod ręką zawsze na skinięcie
milcząco zgaduję czego oczekujesz
ode mnie twojej powiernicy
stróżującej pani nad spokojnym snem
Czuję jednak nastoletnia że czas mi
się kończy że łapy nie te i ciężko
w sercu na dnie Widzę że wiesz
cóż będzie Nadejdą przeczuwane dni
cichutkich pożegnań
W twoich oczch błyszczę melancholią
brzemienną chociaż nie rodziłam
Proszę bądź do końca ze mną
nie pozwól na miłosierdzie injekcji
Jestem twoja nieomal była już rottka *
kocham cię
* rottweiler



Komentarze
Pokaż komentarze (5)