(Strefa wolna od trolli )
T o b i e
JESIENNA NOSTALGIA
nostalgia jesienna
między nocą noc
przed świtaniem
apatia
liści uporczywy opad
ogród zamarły
w drgawkach kretów
wspomnienie ptaków
tylko wrony są
rzeczywiste
dobrzy ludzie odchodzą
tak szybko
tym szybciej będą
cieniami wspomnień
w szybie czasu
chciałbym wierzyć
że i dla mnie
może być ta jesień
ostatnią
życie mierzone klepsydrą
jest nudne
DOM
więc on popatrz spory wygodny
ty wiesz jak stary ale chędogi
nie ma w nim życia nie ma
w nim życia tylko milczenie
rozsiadłe po wszystkich
kątach
tylko uprzejmość warg
niedociśniętych zdawkowy
grymas oczu twych brązowych
przechodzę obok czynisz to
podobnie obojętna tyle
co dzień dobry dzień zły
dzień wody chleba tv
za wschodem zachód i
zegarów pięć za minut
pięć do dnia kolejnego
w dowolnie niedorzecznej
samotności
........ .......
nie gra mimiką ach przecież uprzejmy
przeważnie spokojny panuje nad ciałem
panuje nad słowem nie kipi
nic z tego
wszystko pod kontrolą
w oczach brak obłędu nie widać
symptomów ale bomba tyka
prywatnie oszalał tego się
nie leczy
MOŻE TO TY
W kolejce stojąc po szczęście ,
na ugiętych ze zmęczenia nogach
za bary brała się z fatum,
choć sercem targała trwoga.
Czy z życiem zostanie na lodzie ,
czy jednak
siedem darów losu
wyjedna ?
NIE MA TAK
nie ma ratunku
jak i nie ma przebacz
każde musi przejść
wszystkie etapy
bólu
niespodzianej miłości
żywiąc kamienną
nadzieję
że to już ostatnia.
( brudnopisy palę )



Komentarze
Pokaż komentarze (5)