nie chodż do tych grot
póżną nocką ciemną
tam trolli gromada
przy płomieniu zimnym
kamienne gęby
wstrętne i odmienne
w półśnieniu grzeje
jednako czuwając
a sieć zastawiona
a droga odcięta
do tych jaskiń nie idż
neonom nie ufaj
nie przekładaj życia
z ręki w drugą rękę
nim EOS na niebie
twoje myślę imię
strzeż swojego świata
omijaj manowce
oświetloną ścieżkę
dobra myśl prowadzi
nie daj się przemienić
nie zagub talentu
nim na niebie EOS
twe imię oglądam
.................................. ...................................
W kraterze z weną , przebija już dno. Kiedyś się wypełni.



Komentarze
Pokaż komentarze