Bronisław Niezgoda-Dywanowski Bronisław Niezgoda-Dywanowski
30
BLOG

Czy pojednanie może wybuchnąć?

Bronisław Niezgoda-Dywanowski Bronisław Niezgoda-Dywanowski Polityka Obserwuj notkę 1

Zawsze uważałem i byłem o tym święcie przekonany, że pojednanie między narodami, to proces złożony i bardzo przewlekły. Tak myślałem, aż tu nagle cud, szast, prast i powtórka z rozrywki, rąsia, buźka, gożdzik, niedzwiadek. Nie goździka nie było, bo wszystkie wykupili na 8 Marca a zresztą nowoczesni europejczycy nie używają już takich instrumentów, oni mają wibrator. Też przecież może być czerwony.

Wszystko zostało pięknie przygotowane na okoliczność pojednania, funkcjonariusze medialni wypuścili wcześniej napompowane baloniki bzdetów. Funkcjonariusze partyjni zwarli nie tylko szyki, a artyści już wynajęci unieśli się na wyżyny sztuki,  dostając kolejnego orgazmu socrealistycznej weny.

No właśnie, z czym, lub z kim tak właściwie pojednał się obywatel Kmicic, tudzież nakrecacz ludzi z czegoś? Czy pojednali się z ciepłem syberyjskiej ziemi? Czy pojednali się z spychem, zasypywaczem pamięci w lesie katyńskim? Czy pojednali się z latami barbażyńskiego upuszczania krwi Polakom? A może rurociąg północny własność wnuczka kucharza Stalina, Włodzimierza Putina i byłego szefa Niemiec panaSchrödera przekonał ich, że Rosja, to nie Rosja a zgoda buduje?

Byłbym zapomniał, w pojednaniu wziął udział nasz stary znajomy Mr Holding a raczej jego browar, którego reklama ruszyła z kopyta tuż po wpadnieciu pana Tuska w objecia Putina. Czegoż to się nie robi żeby z ludzi zrobić idiotów (sic!)

P.S Wszystkim rusofilom, uwielbiającym do dzisiaj smród wystrzału z Aurory mówię, wolę łąki umajone, niż przepocone walonki. Do świdania, chyba tak to leciało?

 

Prawie statystyczny.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka