Nie, nie napiszę psalmów pochwalnych względem bliźniaka, ponieważ nawet największa zakuta pała zdaje sobie doskonale sprawę, że człowiek to wybitny pod każdym względem. Taki co się rodzi raz na 100 lat a może i rzadziej. Końcowy sukces jego i jego żony Polski jest przesądzony, to kwestia kwartałów nie lat. Wszystkiego Dobrego.
Co mamy z drugiej strony? Tutaj, także nie napiszę wielu zdań, bo każda, nawet najbardziej zakuta pała zdaje sobie sprawę, że mizeria jest dlatego mizerią, ponieważ jest mizerna. Powiem tylko tyle, że jeśli o tym pierwszym, który przejdzie do historii powszechnej, będą pisać książki, stawiać pomniki, nazywać ulice, ronda, budynki i orliki. 'Pst! żartowałem, orliki są symbolem sukcesu gospodarczego Polski w wykonaniu pana Donalda i niech mu na nich rośnie trawa wspomagana krowią kupą. Chciałoby się rzec za klasykiem, jaki premier taka kupa, ale darujmy sobie ten wsiowy folklor. Natomiast w przypadku pana Donalda będzie jedna linijka, może dwie, mniej a więcej tej treści' Udowodnił Polakom na ich dermie, że cudów nie ma. Jego okres bytności na salonach, trwał krócej niż pomalowanie jednego komina Batorego".
Życzę wnuczkom udanych startów w olimpiadach wiedzy o Jarosławie Kaczyńskim. Być może kiedyś będziecie chodzić do szkoły jego imienia, którego wasz dziadek tak kochał, miłość dziwną i niespełnioną..
By żyło się lepiej wam, gdy będzie lepiej.
Inne tematy w dziale Polityka