Od pierwszych 45 sekund, gdy ten człek dostąpił władzy, byłem pewny, że dokona czegoś wielkiego.
Po analizie jego wcześniejszych sukcesów i osiągnięć politycznych ( muszkiter od KLD + nocna podmiana) i obecnych, jeden z muszkieterów tzw. Platformy Obywatelskiej, wiedziałem, że to człowiek na właściwym miejscu.
Nim przejdę do rozbiórki tego jegomościa, chciałbym zwrócić uwagę, jak paradne i komiczne nazwy dla swoich kłębowisk zwanych żartem partiami wymyślają członkowie układu czyt. okrągłego stolika. Weźmy taki KLD, czyli Kongres Liberalno-Demokratyczny. Pominę idiotyczny pierwszy człon tej nazwy a skupię się na ostatnim bzdecie dętym, czyli demokratyczny. W powszechnym odbiorze liberałowie po polsku kojarzą się z jednorękimi biznesmenami i zwykłymi przekrętasami, takimi cinkciarzami z przerostem ambicji, którzy przy przemalowywaniu ustroju, adidasy zamienili na lakierki a fryz popersa ugrzecznili litrami brylantyny. Po co więc ten demokratyczny? A to tak dla uspokojenia duszy rozczochranej gawiedzi, która widząc kosmiczne przewały na państwie, śpi spokojnie przymykając oczy, bo przecież ma do czynienia z demokratami a tych po okresie "upadku" oficjalnej komuny, nikt nie ma prawa ruszać. Liberalni -Demokraci (sic!), a czy ktoś widział liberałów-faszystów? liberałów-komunistów, liberałów- pederastów? kogel-mogel, durnota goni idiotę. A SLD? Tak samo, to liberałowie po przejściach życiowych, którzy też są demokratyczni, no bo jak może być inaczej a że sojuz w nazwie? Przeszłość nigdy nie umiera, to proste. I jeszcze teraz po kongresie mamy nowe zatwardzenie ( zawsze myślałem, że kongres to jakiś zjazd a to się okazuje, że może być partia) mamy następną debilowatą nazwę Platforma Obywatelska. I znowu pominę pierwszy idiotyczny człon, mogło być np. pomost, śrubokręt, wibrator, baloniki na druciki, cukrowa wata i koniki bujane a skupię się na tym najważniejszym członie " Obywatelska" Uuuuuu!, to nie przelewki, "kto podnosi rękę na wadzę ludową, ta wadza mu tą rękę odrobię" Pamiętacie?
Zostawmy jednak te durnoty o durnotach i wróćmy do naszego Donalda Odnowiciela, czym on się tak zasłuży, że dokona czegoś wielkiego? Do wyboru mamy dwie drogi, każda w inną stronę.
Droga pierwsza, dokona cudu obiecanego i zrealizuje swoje zobowiązanie, że Polska zasługuje na cud gospodarczy, by żyło się lepiej. Wszyscy wybudują zgodę, będą mieli co dnia rogala na gębie a na pytanie jak leci, będą mówili ,super, cool, mega hit! Słyszę w tym miejscu pomruki niezadowolenia i ciche gwizdy, proszę nie zwracać na nich uwagi, to oszołomy, ciemnogród- zaściankowy.
Druga Droga, nic tego nie będzie.
Idziemy dalej pierwszą drogą i widzimy zieloną wyspę a na niej miliony bezrobotnych, z majątku narodowego zostały tylko puste szafy( tyle kosztowało malowanie zielonej mapki przez ministra Wzrostowskiego. Na ucho powiem, że w tym czasie wykorzysta już swój paszport a PESEL nie będzie mu już do niczego potrzebny), w których z taką lubością zamykał się nasz Odnowiciel, gdy robiło się ciepło w getrach. Za bezrobotnymi, bezdomni, którzy przez krótki okres swego życia osiągnęli sukces wierząc w cuda, zaciągnęli w obcych bankach kredyty na 150 lat i teraz myśla, gdzie się przespać. Za bezrobotnymi i bezdomnymi idą młodzi, przekształceni z dużych miast i osad, oj! nie, to nie ci sami waleczni rycerze II Irlandii, którzy dla swojego wodza byli gotowi, jak stado otępiałych baranów nawoływanych sms przez bacę Donka iść zagłosować i wpaść w przepaść, ciągnąc za sobą normalną resztę. Teraz młodzi przekształceni, są jacyś pomarszczeni i mało wyprostowani, nie chcą sie przyznawać do tego, jakiej wścieklizny dostarczyli temu państwu, będąc głuptakami naiwnymi( ja im wybaczam, młodzi, to głupie mogą być). Z ich marzeń bycia kolejnym Mr Holdingiem, tudziez Rychem nie zostało już nawet 17 mgnień wiosny, szara rzeczywistość przymusiła ich do sfrunięcia z obłoków na ziemię, snują sie więc po dużych miastach naklejając afisze " wysetep odwołany, Teatr w likwidacji, ogłoszone bankructwo" i to wszystko za 900 zł miesięcznie brutto na spółkę z kolegą.
Czarna wizja? Dla realistów, to przyszłość, dla idiotów najaranych propagandą, to głupota i kłamstwo.
W tym miejscu kończę naszą wspólną drogę, ale nim dojdziemy do końca powiem, przyjmuję zakłady, że to co napisałem wyżej pan Donald spełni w 100%, przywróci mimo woli " Solidarność "do życia. A to wszystko, na skutek swojej radosnej twórczość, którą napełni Polaków takimi pokładami miłosci do siebie, że się nie opanują i wyjda go uściskać. Uf! ale popisałem, przepraszam, że tak długo, ale jeszcze jedno zdanie, To ożywienie Solidarności będzie tym razem bez skaczącego motorówką przez 6 metrowe płoty, za stary facet już jest, co jest najlepszą wiadomością dla Polski.
Wracamy do początku, okrągły stół, to był falstart do prawdziwej Polski.
Inne tematy w dziale Polityka