Zastanawiałam się nad przyczynami usunięcia tego krzyża właśnie dziś i mam takie pytania:

- Czy chodziło o to, żeby sprawa wycieku filmu o "Bolku" poszła w niepamięć?
- Czy rządzący państwem mają w nosie tych, którzy się z tym miejscem utożsamiają?
- Czy zaczynający się w Pułtusku Zjazd Czeczenów też powinna przejść niezauważony, bo może tam dojść do aresztowania szefa czeczeńskiego rządu na uchodźstwie Ahmeda Zakajewa.
- Czy może chodzi o odwrócenie uwagi od ważnej pielgrzymki Papieża Benedykta XIV do Wielkiej Brytanii?
Wiem na pewno, że nie chodziło tu o uspokojeni nastrojów i "Budującą zgodę".
A teraz parę pytań o skutki:
- Czy Kuria Metropolitarna wydając oświadczenie przewidziała, że prof. Kik uzna, że stoi murem za prezydentem Komorowskim?
- Czy Kuria Metropolitarna wydając oświadczenie przewidziała, że SLD będzie twierdzić, że skoro Kościół godzi się na takie usunięcie krzyża, to to jest najlepsza droga do usuwania krzyży z przestrzeni publicznej (wypowiedź rzecznika prasowego SLD)?
- Czy ktoś liczy na to, że ludzie przestaną się tam gromadzić?
Uważam, że ten drobny, drewniany krzyż był świadkiem bardzo wielu wspaniałych i gorszących chwil. Powinien stać w godnym miejscu i nikt temu nie przeczy, ale takie działania Kancelarii Prezydenta to zwykłe nie liczenie się z obywatelami. Wymaga się od nas tolerancji wobec mniejszości np seksualnych. Dlaczego zatem "prezydent wszystkich Polaków" nie liczy się z "mniejszością" katolicką i patriotyczną? Piszę o mniejszości, bo tak ludzie stojący po stronie krzyża określają media.
JEDNA Z BLOGEREK ZAPROPONOWAŁA - "od dziś przypinać krzyżyki do ubrań. Niech to będzie znakiem oporu. Krzyż w klapie." Dodam, albo na szyi. Sama od dawna noszę drewnianą Taukę.
NASTĘPNA PROPOZYCJA BLOGERA -"Bardzo dużo Polaków mieszka we własnych domkach z podwórkami.Ktoś powinien opracować 'formę" może artystyczną krzyża. Wszyscy chętni we własnym zakresie wykonują krzyż i stawiają na własnej posesji."


Komentarze
Pokaż komentarze (4)