Nie. Nie będzie przepychankach z użyciem słów niecenzuralnych. To jest folklor nie kultura, swoją drogą niektórym zasoby słownictwa powoli się wyczerpują.
Będzie raczej o śmierci sztuki.
A jak to bywa z dziećmi rozwijającymi się zbyt szybko, kino spala się jako pierwsze.
Dziesięć lat temu mruczałem sobie pod nosem, że współczesne oskarowe filmy, w latach 70-90 nawet nie zostałyby zauważone. W swoich wpisach powtarzam, że rap a wraz z nim producenci muzyczni zabili muzykę. Podobnie jest z literaturą, miałem nadzieję że Nobla dla Coelho nie doczekam, ale jednak chcę sobie pożyć dłużej.
W skrócie. W sztuce aktualnie działa tylko jedna reguła, wyjęta nomen omen prosto z “Rejsu”
Ludzie słuchają, oglądają i czytają najchętniej to co już znają.
Pytanie jakie sobie zadałem brzmi: czy ludzkość utraciła gdzieś w procesie ewolucji (w którą nadal nie wierzę) kreatywność?
Sam sobie odpowiedziałem na to pytanie tworząc parę rzeczy niepowtarzalnych, na które nikt w ciągu 2000 lat znanej kultury nie wpadł.
Czyli ludzkość daru tworzenia nie utraciła. Dlaczego więc wygląda że utraciła?
Dlaczego w malarstwie stworzył się nowy kierunek z motto ” Skopiuj, udziwnij a jakby coś nazwij prowokacją”? Dlaczego wszystkie “przeboje” brzmią (i wyglądają) tak samo? Dlaczego w radio jeżeli jakaś piosenka wyróżnia się jest z całą pewnością coverem?
Zeszły tydzień dał mi odpowiedź na te pytania. Marsz Niepodległości. Co innego było, co innego widziało 80% społeczeństwa. Widziało cudzymi oczami. Słyszało cudzymi uszami.
Ludzie, jesteśmy traktowani jak ślepe i głuche istoty, którym trzeba tłumaczyć co się dzieje!
Doszło do tego, że większość nie wierzy temu co widzi dopóki nie zinterpretuje tego “uznany autorytet”. Gorzej dochodzi to tego, że ludzie chcą wyłącznie słyszeć i widzieć tak jak wszyscy.
Jak ma się w takich warunkach rozwijać kreatywność, skoro na sztukę, piękno stworzył się współczesny, czyli sterowany mediami rynek?
Rynek który jedyne co potrafi stworzyć nowego to modę? Modę na jedzenie margaryny, niejedzenie jajek, kolczykowanie, tatuaże. Modę na inteligencję punktowaną antyklerykalizmem.
Jakie skutki? Wszyscy jedzą tę samą zieloną pożywkę. Niezależnie czy chcą czy nie bo tak decyduje zdalnie sterowana większość.
Ja mam dość władzy motłochu. Nie zrezygnuję ze swojego prawa do piętnowania głupoty, wskazywania błędów i wyśmiewania w sposób może dla niektórych niewybredny, ale za to zrozumiały dla osoby wyśmiewanej. Bo to jest śmiech wychowawczy.
A wiecie jaka jest nasz siła? Nastąpiła wymiana pokoleń wśród kasty sterującej. Awansowali jak Kopacz, albo po prostu wymarli. Na ich miejsce wskoczyły ich dzieci. Nie łudźmy się tak właśnie postępuje arystokracja. Kloaczna, że kloaczna ale zawsze arystokracja. I te dzieci, moi drodzy, są po prostu głupie, zadufane w sobie, pyszne. Pasjonuje je sterowanie wytresowanymi przez rodziców ludźmi. Gardzą nimi, bo zgodnie z ich wiedzą są od nich lepsi, mądrzejsi i kreatywni. Naszą siłą jest to, ze to nie jest stan faktyczny tylko postrzegany. Przez cudze uszy i oczy.
Oni po prostu uwierzyli we własną bajkę, jak ci którymi sterują.
Pamiętacie reklamę Kredyt Banku z Manem i Materną? Jakiś debilek ułożył im ręce w taki sposób, że na wykresie informowałyby o spadku. Reklama dotyczyła lokat. Teraz widzę, że błąd został poprawiony. Podobne kuku ministerstwu kultury zrobiła córeczka tatusia z komiksem. Starsi kontrolerzy musieli interweniować.
Wydarzenia przedstawione po 11 listopada pokazały też jaką siłę ma technologia. Odpowiedzi na wyreżyserowane przez wiodące media ujęcia było tysiące.
Telewizja nie jest w stanie zapanować nad każdym, kto w ma kamerę w telefonie i dostęp do internetu. Gomółka popełnił błąd lekceważąc siłę telewizji. Gierek (a może raczej za Gierka) telewizja stała się naszym oknem na świat. Ci sami ludzie (albo ich potomkowie) za Tuska są zbyt głupi na to, żeby zorientować się, że człowiek nie może całego życia spędzić przy oknie, a jeżeli już spędza to w tym czasie nie zarabia wystarczająco, żeby płacić haracz swoim kontrolerom (wiecie że średnio każdy z nas płaci 30 000 podatku rocznie).
Na koniec apel, zróbcie trochę kultury. Piszcie, malujcie rozpowszechniajcie nie patrząc na zysk! Zysk przyjdzie później. Skoro odbiorcy mogą być sterowalni to nimi sterujmy! Nie miejmy oporów, tak jak nie ma oporów matka na siłę ściągając parulatka z jezdni pełnej samochodów.
Technologia pozwala nam praktycznie bez kosztów wydawać e-booki, kręcić i publikować filmy i fotografie. Robić muzykę.
Bo niedługo w pogoni za tym, żeby zarobić na zwykły, suchy chleb, nie będziecie mieli na to czasu.
Bo niedługo pod pozorem dbania o wasze bezpieczeństwo Internet będzie cenzurowany.
Bo niedługo, żeby się wypowiedzieć trzeba będzie się stać wasalem Chińczyków.
Czy ktoś napisze wtedy “czekamy na ciebie żółta zarazo, abyś pożarła resztki pozostawione przez czerwoną i czarną”?
Czy ktoś napisze wtedy “czekamy na ciebie żółta zarazo, abyś pożarła resztki pozostawione przez czerwoną i czarną”?
Ja ze swoje strony składam deklaracje odwetowego wysadzenia nadajnika telewizyjnego w przypadku ocenzurowania Internetu.



Komentarze
Pokaż komentarze (7)