Shork Shork
148
BLOG

bar wskazówka

Shork Shork Kultura Obserwuj notkę 5

za horyzontem westchnień

w dolinie upadłości
jest bar dla tych stęsknionych
szukających miłości
 
schodzą się pojedynczo
od zmierzchu, cali w ranach
schyleni okiem łypią
na lampę, na barmana
 
przy każdym stole sami
w wazonikach wiechetki
ręce leżą spokojnie
albo liczą serwetki
 
czasem któreś zamówi
siedzi potem spłoszone
czeka, patrzy w kolory
bawi się telefonem
 
w końcu nadchodzi dla nich
oczekiwana chwila
gdy stołów już brakuje
drzwi skrzydło się uchyla
 
wsunie się on lub ona
cień pogładzi po głowie
siądzie przy barze, albo
na myśli krzyk odpowie
 
siadają naprzeciwko
i dobrze wiedząc czemu
sygnały wysyłają
on jej, a ona jemu
 
a reszty wzrok wędruje
lampa, ten nowy ktoś, bar
nadzieje aż dygoczą
gdzieś w głębinie tych półpar
 
kiedy wybija północ
i czekać nie da rady
szorują po podłodze
tworząc żalu gromady
 
tam gdzie wypchany cietrzew
złamaną męską dumę
leczy kilku rzuconych
zaatlantyckim rumem
 
w rogu panienki jeszcze
spod drinków parasolek
nadużywają "będzie"
snują przyszłości role
 
z żurnali dumne panie
skupiły się przy barze
urodę zachowały
składając młodość w darze
 
wódkę piją jednako
pijaków byłe żony
opór dadzą źmijowy
wszystkim rozochoconym
 
piwo w wyschnięte gardła
leją, trzymając teczki
biznesmeni od zawsze
układając bajeczki
 
środkiem sunie kelnerka
nadzieją singli zwana
niedostępna tak samo
jak kredyt u barmana
 
gdy drobnej stopy ślady 
podłoga chciwie spija
lód w oczach mówi odejdź
nie twoja i niczyja
 
w łzy lód dopiero taje
gdy w reflektora karo
smutny artysta-muzyk
wejdzie ze swą gitarą
 
splotły się struny z dymem
i pod baru pułapem
każdy kto podniósł głowę
tej nocy ujrzał mapę
 
niewyraźna, zamglona
ważne, że nuty krzywe
wybiły poza mapę
zdarzenia nieszczęśliwe
 
dopóki mapa wisi
obrazem, dźwiękiem rządzi
każdy klient ma prawo
myślami po niej błądzić
 
znajdują swoje ściezki
pospiesznie kończą trunki
sięgają do portfeli
wołają o rachunki
 
gość zły i niecierpliwy
do wyjścia jest gotowy
kelnerka ściska zęby
nie moze podnieść głowy
 
kiedy pustkę ogłosi
dębowy stukot drzwi
nie ma nad nią już mapy
nie ma już nawet mgły
 
muzyk paznokci gestem
strząśnie ostatnie jęki
wstanie a w puste miejsce
wsączą się tłuste lęki
 
co noc błaga milczeniem
kelnerka nieszczęśliwa
barman głosem zduszonym
potwierdza, że pozmywa
 
wypada wystraszona
tupnięć siejąc bez liku
szukając w miejskich światłach
leżących na chodniku
 
aby szczęścia drobiny
na brzegu dnia nie stracić
nieśmiało trzyma dystans
wpatrzona w ruch postaci
 
czasem trochę podbiega
i między latarniami
ich cienie na sekundę 
stykają się ustami
 
Shork
O mnie Shork

jaki jestem? Okropny! Zacząłem od Forum Frondy, teraz jestem na rebelya.pl. Mam swój blog osobisty i księgarnię na graniaste.pl. Kopię tekstów wysyłam na niepoprawnych. Wdając się ze mną w dyskusje, spodziewaj się wszystkiego.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Kultura