
Fanatyzm zawsze odbiera rozum albo co najmniej ogranicza percepcję, ale w przypadku fanatyzmu politycznego zanik rozumu przybiera wyjątkowo groteskowe formy. W okresie świątecznym ludzie mają mnóstwo zajęć, przeprowadzają gruntowne porządki, przygotowują potrawy, biegają w poszukiwaniu prezentów, ale są też tacy, którym się nudzi. Przez kilka dni z rzędu na portalu X setki osób analizowało film przesłany przez Kancelarię Prezydenta Rzeczpospolitej poszukując spisków, fotomontaży i innych „karygodnych” zachowań. Cała śmieszność tego zjawiska polega na tym, że film był całkowicie apolityczny, przynajmniej dla normalnego odbiorcy, który w choince polityki nie dostrzega.
Znaleźli się jednak detektywi z pasją i niebywałą determinacją w kierunku rozstrzygnięcia wszelkich wątpliwości, a właściwie manipulacji, bo takie padały zarzuty. Jeśli ktoś miał szczęście i nie widział tych dochodzeń, może sobie zafundować mały eksperyment myślowy pod tytułem: „Co widzisz na tym filmie niepokojącego?”
Gdyby się chcieć na siłę przyczepiać, to ścinanie choinki siekierą grozi kontuzją, czego prezydent powinien unikać, ale takich uwag nie było. Druga „podbramkowa” scena, to piła lub raczej piłeczka łańcuchowa w rękach nastoletniego syna prezydenta, w końcu nawet czymś takim można sobie zrobić krzywdę, ale i w tym przypadku alarmujących komentarzy i skarg do Rzecznika Praw Dziecka nie było. Krytycy skupili się na dwóch wątkach prezydenckiej wyprawy po choinkę i oba dotyczyły samej choinki. Pierwsza grupa detektywistyczna poświęciła swój cenny świąteczny czas na detaliczną analizę pnia choinki

Jak widać na załączonych obrazkach prezydent Karol Nawrocki najpierw niesie choinkę ociosaną, a potem równiutko przyciętą, czego autor komentarza, nawiasem mówiąc adwokat, nie jest w stanie pojąć. Na szczęście z pomocą panu mecenasowi przyszli „zwykli ludzie” i wyjaśnili, że to pradawny zabieg mechaniczny stosowany w przypadku prawie każdej choinki, przed włożeniem do stojaka. Poza tym na filmie wyraźnie widać wspomnianą piłkę łańcuchową w rękach syna prezydenta Karola Nawrockiego i przy odrobinie intelektualnego wysiłku dałoby się te dwa elementy stanu faktycznego logicznie ze sobą połączyć. Znacznie szersze i jeszcze bardziej wnikliwe śledztwo dotyczyło aspektu stricte botanicznego, precyzyjniej dendrologicznego i tym się zajęła druga grupa detektywistyczna.
https://x.com/PawelZielinsk17/status/2003750304052023515
Spór pomiędzy jodłą i świerkiem trwa nadal i wydaje się, że nie zostanie rozstrzygnięty, bo jak to w Internecie bywa każdy widzi, co chce, natomiast interpretacje sztucznej inteligencji są podważane pogłębioną wiedzą dendrologiczną, nabytą w błyskawicznym tempie. I wszystko to razem byłoby bardzo śmieszne, gdyby nie fakt, że motywacją do tak groteskowych zachowań jest tylko i wyłącznie polityczny fanatyzm
https://www.patrzymy.pl/sledztwo-choinkowe/
Inne tematy w dziale Polityka