Husky1994 Husky1994
236
BLOG

Rada Przyszłości, czyli Donald Tusk w kosmosie

Husky1994 Husky1994 Polityka Obserwuj notkę 0
Stary dowcip, który krąży po korytarzach sejmowych i gabinetach politycznych, zawiera jedną z ulubionych instrukcji każdej władzy: „Jeśli nie wiadomo co robić albo dokładnie o to chodzi, żeby nic nie robić, to trzeba powołać komisję”.

image


Tusk rozbudował tę instrukcję do wielu wariantów i tak narodziło się równie wiele inicjatyw bez jakiegokolwiek pokrycia w rzeczywistości. Kto dziś pamięta o fiskalnym przeboju 3×15?! Prawie nikt, ale tak miały wyglądać podatki według propozycji Platformy Obywatelskiej zaprezentowanej w ramach kampanii parlamentarnej w 2005 roku.

Dziś wiemy, że nie tylko nic z tego nie wyszło, ale jeszcze rząd Donalda Tuska podniósł podatek VAT do 23% i też nic się nie stało. Zgodnie z zasadą posła KO Przemysława Witka: „Cóż szkodzi obiecać”, Donald Tusk nigdy się nie zrażał porażkami, bo od początku doskonale wiedział, że proponowane prze niego projekty to fikcja. Dzięki tej asertywnej postawie Polacy mogli się rozmarzyć nad kolejnymi wizjami dobrobytu, nowoczesności i ścigania Zachodu. W 2009 roku Michał Boni sporządził Raport „Polska 2030” inaczej zwany „zieloną księgą”. W raporcie pojawiło się mnóstwo ambitnych założeń, między innymi: trwały rozwój gospodarczy, innowacyjność i wielopoziomowa walka z kryzysem demograficznym. O tym raporcie po 15 latach pamięta chyba tylko sam autor, w przeciwnym razie Donald Tusk w 2023 roku, czyli na 7 lat przed finiszem strategicznego planu, nie wygłaszałby kolejnych fantasmagorii pod jeszcze bardziej ambitnym hasłem: „100 konkretów na pierwsze 100 dni rządów”.

Po 100 dniach pustosłowiu stało się zadość i ze 100 konkretów zostało góra 12, a po dwóch latach sam Donald Tusk doliczył się 30, co i tak nie jest prawdą, ale za to usłyszeliśmy, że założenia zostały zrealizowane proporcjonalnie do poparcia, jakie Koalicja Obywatelska uzyskała w wyborach parlamentarnych w 2023 roku. „100 konkretów na pierwsze 100 dni rządów” w pośpiechu zostało zastąpione „deregulacją” i tutaj stawka została podniesiona do 120 deregulacji, bo tyle ustaw deregulacyjnych miało powstać, według koncepcji biznesmena Rafała Brzoski. Powołano komisję, na stolikach pojawiły się dzbanki z kawą i herbatą, do tego słone paluszki i pewnie wszystko by się udało, ale nagle do gry weszła „doktryna piastowska”, ogłoszona przez Donalda Tuska podczas 1000-lecia koronacji Bolesława Chrobrego. O co w tym śnie o wielkości chodziło, to Michał Boni też nie pamięta, bo „doktryna piastowska” spektakularnie rozbiła się o „ścianę dronów”, której żywot był jeszcze krótszy.

Ponieważ przyroda i Donald Tusk nie lubią próżni, to natychmiast pojawił się „Port Polska”, dawne CPK i żeby było zabawnie, zgodnie z treścią ustawy, nadal CPK. Niegdysiejsza „megalomania narodowa” zmieniła nazwę i z tą chwilą pociągi będą jeździć 350 km/h. „Port Polska” jeszcze nie zdążył się zużyć propagandowo, ale zapobiegliwy Donald Tusk nie zasypia gruszek w popiele i wyskoczył z „Radą przyszłości”, która wszystko inne przykryje kosmicznym rozmachem. Z tej okazji zwołano dziś uroczystą konferencję i zaprezentowano całą listę nazwisk wybitnych naukowców. Czołową pozycję na liście zajmuje mąż posłanki KO Sławosz Uznański-Wiśniewski, znany konsument kosmicznych pierogów. Zupełnie nowa jakość się zapowiada, do tej pory Donald Tusk bujał w obłokach i okłamywał Polaków wypuszczając coraz większe balony propagandowe, teraz propaganda Donald Tuska jest kosmiczna.


https://www.patrzymy.pl/rada-przyszlosci-czyli-donald-tusk-w-kosmosie/

Husky1994
O mnie Husky1994

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka