Wczoraj Bystrzejszy z braci podzielił się ze słuchaczami PR dwoma istotnymi informacjami. Zadeklarował po pierwsze , że podtrzymuje stanowisko :”pierwiastek albo śmierć” , co otwiera interesującą perspektywę bo z pewnością zgody Unii na pierwiastek , cokolwiek to znaczy , nie będzie. Natomiast oczekiwane w związku z tym zejście zasadniczego filaru Rzeczypospolitej Braci Mniejszych (RBM) rozwiązało by problem z którym Polska będzie zmuszona bezradnie się borykać przez najbliższe 2,5 roku. Druga informacja była jeszcze ciekawsza : jeśli w Brukseli trzeba będzie rozmawiać to pojadę ja , a jeśli trzeba będzie tylko być (ks. Józef Tischner się kłania) to pojedzie mój brat. Serdecznie się uśmiałem słysząc uzasadnienie , że brat nie może się zużywać w kontrowersyjnych rokowaniach bo przecież jeszcze trzy i pół roku , „a może jeszcze dłużej co by było w oczywisty sposób dobre dla Polski” (cytuję z pamięci)
W związku z dyskusją o pierwiastku doszedłem do smutnej konstatacji (słowo stare, ale ja też nie młody) Mimo, że jestem człowiekiem dość wykształconym to właściwie nie wiem co to znaczy pierwiastek w kontekście międzynarodowych procesów decyzyjnych i jak go się oblicza. Podejrzewam , ze bracia też tego nie wiedzą. Z motywów patriotycznych zadałem sobie trud i poszukałem słowa pierwiastek (kwadratowy) w najważniejszych europejskich językach. Kto chce niech zapamięta.
radical (square) , racine (carree) , Radical (quadratisch) , korień –ros.



Komentarze
Pokaż komentarze