Sir Winston Sir Winston
112
BLOG

Do KOGO PO mówi Palikotem?

Sir Winston Sir Winston Polityka Obserwuj notkę 8

Czy popełniam błąd, sądząc że partie komunikują się ze swoimi wyborcami, używając ich języka i zwracając się do nich, odwołują się do ich mentalności?
Lecz przecież elektorat Platformy ma być – według swego własnego oraz jej, Platformy, mniemania – elitarny, wyposażony co najmniej w licencjat, tolerancyjny, otwarty i oczywiście – lepiej niż inne elektoraty rozumiejący świat. PO prostu: jasna POlska.Wszystko to - w odróżnieniu od Ciemnogrodu, który o dziwo! posługuje się parlamentarnym językiem i któremu dobre wychowanie nie pozwala nazywać bydłem nawet bydła.
A tu, ludzie obyci, bywali w świecie i internecie… 

Ale, ale…!
Dlaczego więc rozmawia ze swoją partią mową prostacką i nienawistną, a przy tym nie stroniącą od kłamstw*? Dlaczego po śmierci Prezydenta pojawiły się „dowcipy”, wyrażające nieskrywaną radość z pozbycia się „Kaczora”?!
A na marginesie, skoro już mowa o internecie, nie mogę oprzeć się pokusie zadania pytania: Jak to się dzieje, że w internecie, gdzie przecież Platformy wyborcy światli zdominowali świat, na jaki sondaż by nie spojrzeć, akurat Platforma dostaje łupnia i to w rozmiarach przypominających nieboszczki Unię Demokratyczną i Unię Wolności.
Chociaż nie do końca: są wszak w internecie ciągle  miejsca, gdzie blogerzy gremialnie popierają rządy Sobi… chciałem – przepraszam – powiedzieć: Tuska i Schetyny. Taaak… ale i tu tak się jakoś nieuprzejmie składa, że Platforma cieszy się sympatią akurat tych forów, które słyną z rynsztokowego języka i poziomu wypowiedzi świadczącego o IQ w zakresie numeracji warszawskich tramwajów. A i co do tych forów pojawiają się pewne wątpliwości, a mówią o nich ci, którzy spróbowali wypowiedzieć się na nich nie po myśli redakcji.
Ale zostawmy temat cenzury na osobną notkę.
Czy może powinienem zatem uznać, że Platforma Obywatelska, wylewając ustami swoich członków, sympatyków i honorowych popleczników potoki plugawych nieczystości, zwraca się do kogoś innego niż swoi wyborcy? Czy Wajda, Władysław „Bydło” Bartoszewski, wspomniany a urosły do rangi pewnego symbolu Janusz Palikot mówią może do swoich przeciwników?
Nie może to przecież być, żeby taka elitarna stajnia światowców musiała używać do wyrażenia swych myśli języka i obrazów przystojących hm… ogólnie rzecz biorąc, to nikomu nieprzystojących!
Czyżby komunikacja PO miała wskazywać, że jej odbiorcą jest grupa, której przymioty można opisać zupełnie innymi słowy: analfabetyzm, niegramatyczność, problemy z logicznym konstruowaniem wywodu, naiwna wiara w prawdziwość pochlebstw o wyimaginowanym przewyższaniu większości – pogardzanego  i wyszydzanego – polskiego narodu?
Ja naturalnie znam odpowiedź.
I czytelnik tego wpisu również ją co najmniej przeczuwa ;-)
Lecz: pssst!
Dobry obyczaj nakazuje, by w domu powieszonego nie mówić o sznurze. Powiedzmy więc na koniec(z obłudą równą zapewnieniom udzielanym młodym, wykształconym z wielkich miast, jakoby głosowanie na Platformę wiązało się z pewną wyjątkowością) że komunikacja Platformy Obywatelskiej ze swą bazą to oczywista pomyłka.
Trudno mi ustalić, z kim pomylono wyborcę Platformy, ale ten, do którego Platforma mówi palikotem, oczywiście nie istnieje!

Nie wiadomo też, kto przemawia do elektoratu Platformy, skoro Platforma tego nie czyni...

 
* Kłamstwem jest dla mnie zarówno świadome wprowadzanie w błąd, jak też mówienie jednego, a czynienie drugiego oraz zmiany w opowieściach o własnych planach w zależności od mądrości etapu. Lub też – startowanie z listy wyborczej jakiejś partii, nie przyjmując przy tym absolutnie zobowiązań, które ona przyjęła, a już na pewno – za ich wypełnienie żadnej odpowiedzialności.
Sir Winston
O mnie Sir Winston

Large Visitor Map Wszystkie wypowiedzi w tym blogu stanowią osobistą i subiektywną opinię autora, który nawet sam uznaje się w POlskiej rzeczywistości za osobę spoza kręgu rozumnych. Młodym, wykształconym, z wielkich miast zaleca się niezwłoczne przełączenie na onet lub serwis informacyjny rządu - przynajmniej będzie się można poczuć jak jedna wielka rodzina. "Człowiek, który przypisuje sobie prawo posiadania własnego zdania na jakiś temat, nie zadając sobie uprzednio trudu, by go przemyśleć, jest doskonałym przykładem owego niezmiennego i absurdalnego sposobu bycia człowiekiem, który nazwałem masą"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka