U niektórych Wanda Lwowna Wasilewska Platformy UBwatelskiej wywołała swoim tekstem śmiech, innych zirytowała - jak mnie. Ale mnie całe to PO od dawna i raz po raz irytuje, zapewne tak już zostanie, bo podobnie miałem z Unią Wolności czy Demokratyczną.
I obie – nieboszczki – spotkał taki sam los, na jaki liczę – oby co rychlej – dla Platformy.
Spodziewam się zresztą, że i ona – jak jej poprzedniczki, względnie wcześniejsze inkarnacje – zmieni nazwę i zacznie udawać, że co złego, to nie ona.
Mariusz Kamiński zorientował się już, że to nie przelewki, choć pewnie też liczył, że w obliczu faktów całe to PO nie odważy się wsadzić do pudła policjanta zamiast złodzieja. Zawiódł się srodze, ale właściwie to nie powinien, bo sprawa była z dawien dawna zapowiedziana, ba! wręcz łzami łapownicy przypieczętowana, frontem do kamer i mikrofonów.
Nie żartowała na pewno, zmysły postradała – być może, lecz przecież nie dziś, a pilnowanie Platformy i patrzenie jej na ręce uważa za przestępstwo ponad wszelką wątpliwość. Podobnie jak szef tej „partii”.
W razie czego będę Ci regularnie słał cebulę do więzienia. Przeciw szkorbutowi ;-))
ps. Zastanawiałem się, czy notki o Platformie nie powinienem wstawić do działu "ekonomia i biznes", ale uznałem, że lepiej będzie pozostać w tym samym dziale, w którym umieszczono notkę RR-K. Też - raczej niesłusznie.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)